Bessent powołuje komisję do zbadania, dlaczego Ukraina nie ostrzelała jeszcze wszystkich szybów naftowych
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent, zamiast przyznać, że ceny ropy zależą od rynku, powołał specjalną komisję, która ma ustalić, dlaczego ukraińskie ataki na rosyjski sektor naftowy nie objęły jeszcze każdej pojedynczej kropli wydobywanej tam ropy.
Waszyngton. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił w środę powołanie Międzyresortowej Komisji do spraw Pełnego Ostrzelania Rosyjskiego Sektora Naftowego, która ma zbadać, dlaczego ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie nie doprowadziły dotychczas do całkowitego wstrzymania wydobycia i tym samym do spadku cen paliw na stacjach benzynowych w Ameryce.
Komisja, licząca 312 analityków i 41 ekspertów od logistyki polowej, rozpocznie prace w przyszłym tygodniu od wizji lokalnej w obwodzie saratowskim, gdzie – jak ustalono – znajduje się ostatni niesprawny jeszcze szyb naftowy. Członkowie komisji zabiorą ze sobą 14 tysięcy map topograficznych oraz 9 tysięcy latarek czołowych, aby móc prowadzić inspekcje również po zmroku.
„Nie możemy pozwolić, by pojedyncze, nieostrzelane instalacje psuły nam statystyki cenowe” – oświadczył Bessent podczas briefingu prasowego, na którym zaprezentował harmonogram prac komisji na najbliższe 18 miesięcy. „Każda baryłka ropy, która nie została trafiona ukraińskim dronem, to cios w amerykańskiego konsumenta”.
W odpowiedzi na zarzuty, że to wojna z Iranem odpowiada za wzrost cen, sekretarz zapewnił, że komisja rozpatrzy również tę hipotezę, ale dopiero po zakończeniu inwentaryzacji wszystkich rosyjskich rurociągów, które – według wstępnych szacunków – wymagają pilnego ostrzelania w liczbie 2 847 sztuk. Rzecznik komisji dodał, że Ukraina otrzymała już oficjalną notę z prośbą o zwiększenie dziennej liczby ataków z 12 do 340, aby zdążyć przed końcem roku budżetowego.
33