Fundusz Bezpieczeństwa wysyła wnioskodawców na szkolenie z pisania wniosków i każe im przynieść własne długopisy
Pula Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności wyczerpała się w 90 procentach. BGK ogłasza, że każdy odrzucony wniosek trafia na obowiązkowy kurs pisania wniosków, a następnie do kolejki na ponowne złożenie.
Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosił, że skoro pula Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności wyczerpała się w 90 procentach, każdy wnioskodawca, którego dokumentacja nie zmieściła się w dostępnych środkach, otrzyma bezpłatne miejsce na obowiązkowym szkoleniu „Jak napisać wniosek, żeby go odrzucić szybciej”. Zajęcia rozpoczną się w przyszłym tygodniu w hali sportowej przy ulicy Żelaznej, a uczestnicy mają stawić się z własnymi długopisami i trzema zapasowymi wkładami.
Pierwsza wiceprezes BGK, prof. Marta Postuła, osobiście poprowadzi inauguracyjny wykład pt. „Nie kreujemy popytu, lecz ujawniamy zapotrzebowanie, które samo nie umie pisać”. Jak poinformowano, po zakończeniu szkolenia każdy uczestnik otrzyma certyfikat uprawniający do złożenia wniosku w drugiej turze, która zostanie ogłoszona dopiero po tym, jak wszyscy absolwenci nauczą się wypełniać formularz bez wychodzenia poza linię.
W hali przygotowano już 114 ławek, każda oznaczona numerem odpowiadającym liczbie złożonych wniosków. W rogu stanęło biurko z pieczątką „ODRZUCONO”, przy którym dyżur pełnić będzie trzech pracowników banku zmieniających się co cztery godziny. Jak zapowiedziano, po zakończeniu kursu wszyscy uczestnicy przejdą do kolejki po nowe formularze, które zostaną wydrukowane na papierze pochodzącym z makulatury zebranej podczas sprzątania hal.
Profesor Postuła zapowiedziała również, że dla najwytrwalszych absolwentów, którzy złożą wniosek poprawnie za pierwszym razem, bank przygotuje nagrodę w postaci możliwości złożenia kolejnego wniosku w przyszłorocznej edycji funduszu. „To nie jest biurokracja, to proces budowania odporności” – podsumowała.
38