Giełda w Londynie przenosi notowania ropy na molo w Dżask, by maklerzy widzieli płonące tankowce na żywo
W obliczu cen ropy zbliżających się do 100 dolarów za baryłkę, londyńska giełda towarowa ogłosiła relokację parkietu notowań do portu Dżask w Iranie. Maklerzy mają obserwować płonące tankowce bezpośrednio z molo, aby lepiej wyczuwać rynek.
Londyńska giełda towarowa ogłosiła w środę przeniesienie całego parkietu notowań ropy Brent na betonowe molo w porcie Dżask nad cieśniną Ormuz, aby maklerzy mogli obserwować płonące tankowce bez pośrednictwa ekranów. Pierwsza sesja na świeżym powietrzu odbędzie się w piątek o świcie, dokładnie w momencie, gdy amerykańskie myśliwce rozpoczynają kolejny nalot.
Dyrektor operacyjny giełdy wyjaśnił, że dotychczasowe opóźnienia między wybuchem na morzu a wzrostem notowań wynosiły aż cztery minuty, co uznano za nieakceptowalne w warunkach rynkowych. Teraz każdy makler otrzyma brezentowy hełm, lornetkę i przypisaną na stałe sekcję horyzontu, z której ma raportować kłęby dymu. Stanowiska numeracji rozmieszczono wzdłuż falochronu według klucza geograficznego, aby pokryć całą drogę tankowców od wyspy Chark po cieśninę.
Pierwsza transakcja w nowej lokalizacji została zawarta, zanim jeszcze statek towarowy zdążył zatonąć, a kurs Brent natychmiast przekroczył psychologiczną barierę stu dolarów. Przedstawiciele giełdy zapowiedzieli już montaż stałych trybun dla klientów instytucjonalnych oraz budowę szatni z wieszakami na kamizelki kuloodporne. W piątek po południu do portu ma dotrzeć dodatkowa grupa analityków z laptopami, którzy będą korelować kierunek wiatru z wysokością słupa ognia, aby prognozować notowania na przyszły tydzień.
11