Górnicy zjeżdżają pod ziemię na stałe, by odzyskać miejsce na podium najlepiej płatnych branż
Po tym, jak górnictwo wypadło z podium najlepiej płatnych branż, całe kopalnie w Polsce ogłosiły, że ich załogi nie wyjadą już na powierzchnię, dopóki średnia krajowa nie zacznie rosnąć szybciej. Związkowcy zapowiadają, że pensje będą teraz wypłacane w urobku, a GUS ma zjeżdżać na dół z ankietami.
W odpowiedzi na sierpniowe dane GUS, z których wynika, że górnictwo wypadło z podium najlepiej płatnych branż, wszystkie kopalnie w Polsce podjęły decyzję o pozostaniu załóg pod ziemią na stałe. Od poniedziałku żaden górnik nie wyjechał na powierzchnię, a szyby zostały uszczelnione. Jak wyjaśnia przewodniczący jednego ze związków, «dopóki średnia krajowa nie zacznie rosnąć szybciej, nie ma po co wracać na górę».
Nowy system wynagrodzeń przewiduje, że pensje będą wypłacane w urobku. Za każdą tonę wydobytego węgla górnik otrzyma ekwiwalent w postaci kolejnej tony węgla, którą będzie mógł wymienić na powierzchni przez specjalny szyb. Związkowcy zapewniają, że to rozwiązanie korzystne dla wszystkich, bo «węgiel zawsze będzie potrzebny, a średnia krajowa kiedyś dogoni górnictwo».
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że ankieterzy będą zjeżdżać pod ziemię raz w miesiącu, aby zbierać dane o wynagrodzeniach bezpośrednio od załóg. Ankiety będą wypełniane przy świetle lamp górniczych, a formularze mają być przechowywane w specjalnych ognioodpornych skrzyniach. Jak dodaje rzecznik GUS, «to jedyny sposób, by uchwycić realną dynamikę płac w tej branży».
W ślad za górnikami poszły inne branże. Hutnicy zapowiedzieli, że nie wygaszą pieców, dopóki ich pensje nie przebiją średniej krajowej, a stoczniowcy ogłosili, że pozostaną na statkach na stałe. Ministerstwo Rodziny i Pracy rozważa wprowadzenie specjalnego dodatku za pracę w warunkach permanentnego przebywania w miejscu pracy.
Ekonomiści ostrzegają, że jeśli górnicy nie wyjadą na powierzchnię, to w przyszłym roku ich pensje wzrosną o tyle, ile węgla wydobędą, co może sprawić, że średnia krajowa spadnie jeszcze bardziej. Związkowcy odpowiadają, że to nie problem, bo «przynajmniej będziemy na podium, nawet jeśli pod ziemią».
8