GPW ogłasza stan gotowości: maklerzy w kaskach, dolar wchodzi na salę z własnym krzesłem
Po rekordowych wzrostach WIG20 i WIG, środowa sesja przyniosła gwałtowne spadki. Zarząd GPW wprowadza stan gotowości: obowiązkowe kaski dla maklerów, dolar z własnym krzesłem na parkiecie, a ropa naftowa dostaje własny terminal.
Zarząd Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie ogłosił stan gotowości po tym, jak środowa sesja przyniosła spadki wszystkich głównych indeksów, a w portfelu WIG20 ostały się tylko dwie spółki ze wzrostem kursu akcji. Od czwartku wszyscy maklerzy pracują w kaskach ochronnych, a na parkiecie obowiązuje zakaz gwałtownych ruchów rąk.
Dolar amerykański, który „wzmocnił się” i „schłodził nastroje”, został oficjalnie zaproszony na salę notowań. Przydzielono mu własne krzesło przy stole prezesa GPW oraz prawo weta wobec każdej transakcji powyżej stu akcji. Ropa naftowa, która „powróciła do wzrostów”, otrzymała osobny terminal i własny dzwonek sesyjny, którym może dzwonić, kiedy uzna to za stosowne.
– To nie jest kryzys, to jest korekta – powiedział rzecznik prasowy GPW, stojąc w kasku na drabinie, aby lepiej widzieć spadki. – Dolar jest tu gościem honorowym, a ropa ma prawo dzwonić. Prosimy nie panikować, chyba że dolar wstanie z krzesła.
W ramach odwetu za rekordy rentowności obligacji, które „straszą rynki akcji”, GPW zbudowała w centrum sali notowań betonowy schron dla inwestorów indywidualnych. Wejście jest możliwe tylko po okazaniu kasku i podpisaniu oświadczenia, że nie będzie się uciekać do paniki. Schron pomieści jednocześnie trzy osoby i jednego psa, o ile pies też ma kask.
W przyszłym tygodniu GPW planuje wprowadzić obowiązkowe rękawice dla wszystkich, którzy dotykają klawiatury, oraz nowy dzwonek sesyjny, który będzie dzwonił dwa razy: raz na otwarcie, raz na uspokojenie. Dolar ma już własne krzesło, ropa własny terminal, a maklerzy własne kaski. Nikt nie wie, co będzie dalej, ale wszyscy są zgodni, że to była tylko korekta.
9