Kierowcy od wtorku tankują na stojąco, bo stacje paliw zamontowały dystrybutory na wysokości dwóch metrów
W odpowiedzi na zapowiadaną podwyżkę cen paliw sieci stacji postanowiły ułatwić kierowcom pożegnanie z tanim tankowaniem. Od wtorku wszystkie dystrybutory w kraju zostaną podniesione na wysokość dwóch metrów, aby ostatnie litry benzyny w promocyjnej cenie wymagały od kierowców prawdziwego wysiłku i zadumy.
Od wtorku żaden kierowca w Polsce nie zatankuje samochodu bez drabiny. W odpowiedzi na zapowiadaną podwyżkę cen paliw sieci stacji benzynowych podjęły decyzję o fizycznym uniesieniu wszystkich dystrybutorów na wysokość dwóch metrów i dwunastu centymetrów, aby ostatnie litry benzyny w promocyjnej cenie wymagały od kierowców prawdziwego wysiłku i należytego skupienia.
Jak tłumaczy prezes Związku Pracodawców Stacji Paliw, Eugeniusz Wężyk, chodzi o to, by kierowcy w pełni docenili wartość paliwa, które jeszcze wczoraj kosztowało grosze. Każdy klient otrzyma przy wejściu składaną drabinę aluminiową o nośności stu dwudziestu kilogramów oraz kask ochronny, a na pylonach pojawiły się już tablice informujące o nowej procedurze. Pierwsi kierowcy, którzy o świcie przyjechali na stacje, zastali przy dystrybutorach pracowników w uprzężach alpinistycznych, którzy asekurowali ich podczas wspinaczki.
Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało, że w przyszłym tygodniu rozpocznie się montaż linii asekuracyjnych nad każdym stanowiskiem tankowania, a kierowcy z lękiem wysokości będą mogli skorzystać z bezpłatnych kursów wspinaczki skałkowej organizowanych przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Sieci paliw rozważają już kolejny etap modernizacji, polegający na umieszczeniu dystrybutorów na ruchomych platformach, które w momencie podjazdu klienta będą się podnosić o dodatkowe pół metra, aby żaden litr taniego paliwa nie został zmarnowany przez przypadkową wygodę.
18