Minister energii wprowadza cenę paliwa 6,73 zł na cały kraj i zakazuje jakichkolwiek zmian przez rok
Minister Miłosz Motyka ogłosił, że różnice w cenach paliw będą «kilkugroszowe», po czym nakazał wszystkim stacjom w Polsce zamrożenie cen na poziomie 6,73 zł za litr benzyny 95 na 365 dni. Kierowcy mają tankować wyłącznie w wyznaczonych godzinach, a koncerny paliwowe dostaną odznaczenia za «zero wahań».
Minister energii Miłosz Motyka podpisał w poniedziałek rozporządzenie, które zamraża cenę benzyny 95 na poziomie 6,73 zł za litr we wszystkich stacjach w Polsce na dokładnie 365 dni. Jak wyjaśnił, różnice w cenach paliw w kolejnych dniach będą «kilkugroszowe», więc postanowił wyeliminować te grosze całkowicie, ustawiając jedną cenę na cały rok z dokładnością do jednego grosza.
W ramach nowego programu CPN każda stacja musi wyświetlać tę samą kwotę, a kierowcy mogą tankować wyłącznie w godzinach od 6:00 do 22:00, w kolejkach oznaczonych numerami porządkowymi. Koncerny paliwowe, które nie odnotują żadnego wahania ceny przez 30 dni, otrzymają odznakę «Stabilny Dystrybutor», a ich pracownicy przejdą obowiązkowe szkolenie z odmawiania zmiany ceny nawet o grosz.
Minister zapowiedział, że trzecia odsłona programu potrwa do końca roku, a decyzja o ewentualnym uwolnieniu zapasów paliw zapadnie w ciągu kilkunastu dni. «Nie wykluczam, że po roku cena pozostanie taka sama, bo skoro różnice są kilkugroszowe, to po co w ogóle się różnić» – powiedział Motyka podczas konferencji, na której zaprezentował tablicę z jedną liczbą.
W całym kraju ruszyły już specjalne komisje, które będą ręcznie sprawdzać, czy każda stacja wyświetla dokładnie 6,73 zł. Kierowcy, którzy zauważą inną cenę, mają obowiązek zgłosić to telefonicznie, a stacja zostanie poddana «rekalibracji» przez urzędnika z wydziału cen sztywnych. Na razie nie wiadomo, co zrobić z groszami, które zostaną w kasach – ministerstwo rozważa ich przetopienie na jedną pamiątkową monetę.
2