Ministerstwo Energii zburzyło stacje benzynowe, by nikt nie mógł sprzedawać paliwa powyżej 7,74 zł
W ramach nowej polityki cen maksymalnych resort energii nakazał wyburzenie wszystkich stacji benzynowych w kraju, aby uniemożliwić sprzedaż paliwa drożej niż 7,74 zł za litr. Kierowcy mają tankować z kanistrów dostarczanych przez wojsko.
Ministerstwo Energii poleciło w czwartek zburzyć wszystkie stacje benzynowe na terenie kraju, aby żadna nie mogła sprzedawać oleju napędowego drożej niż 7,74 zł za litr. Prace rozbiórkowe rozpoczęły się o świcie i objęły ponad tysiąc obiektów, od dużych koncernów po przydomowe dystrybutory.
«Stacja, która nie istnieje, nie może złamać ceny maksymalnej» – wyjaśnił na konferencji prasowej wiceminister ds. likwidacji punktów sprzedaży. Dodał, że na miejscu każdej zburzonej stacji powstanie betonowy słup z wyrytą ceną urzędową, a kierowcy będą tankować z kanistrów dostarczanych przez wojsko w ramach nowego programu «Paliwo na wezwanie».
Program rusza w piątek, choć światowe ceny ropy rosną. Resort zapewnia, że kolejka po kanistry będzie ustawiać się według numerów PESEL, a wojsko dostarczy paliwo w ciągu trzech dni roboczych. «To rozwiązanie korzystne dla kierowców, bo cena jest gwarantowana, a stacji nie ma» – dodał wiceminister.
Właściciele stacji otrzymali nakaz rozbiórki w trybie natychmiastowym. Ci, którzy zdążyli zdemontować dystrybutory, mogą liczyć na zwrot kosztów w wysokości 7,74 zł za każdy litr przepalonego paliwa. Pozostali mają czas do końca tygodnia.
2