Ministerstwo Finansów stawia w każdym urzędzie skarbowym dwa osobne okienka dla małżonków, żeby nikt nie stał w złej kolejce
Po podpisaniu interpretacji ogólnej Ministerstwo Finansów nakazało przebudowę wszystkich urzędów skarbowych: każde małżeństwo z transkrypcją aktu ma być obsługiwane przy dwóch okienkach jednocześnie, a urzędnicy przechodzą obowiązkowe szkolenie z jednoczesnego stemplowania dwóch deklaracji.
Ministerstwo Finansów poleciło w czwartek przebudować wszystkie urzędy skarbowe w kraju, tak aby każde małżeństwo z transkrypcją aktu mogło załatwiać sprawy przy dwóch okienkach jednocześnie – jedno dla małżonka, drugie dla małżonka. Jak wyjaśnił resort, chodzi o to, by nikt nie musiał stać w kolejce po wspólne rozliczenie, skoro i tak ma takie samo prawo jak wszyscy.
W związku z tym w każdym urzędzie powstaje ściana z lustrzanym odbiciem lady, przy której urzędnik obsługuje dwie osoby naraz, stemplując jednocześnie dwa druki. Ministerstwo zapewnia, że to nie jest podział, lecz «symetria organizacyjna». Urzędnicy przechodzą obowiązkowe szkolenie z jednoczesnego pisania na dwóch klawiaturach i mówienia «proszę pana i proszę pani» w tym samym momencie.
Kolejki przed urzędami wydłużyły się do rozmiarów, których nie notowano od czasów, gdy podatki rozliczało się w kamienicy. Niektórzy małżonkowie przychodzą z własnymi krzesłami i termosami, a jeden z urzędów w Lublinie ustawił przed wejściem tablicę z numerkami, która po dwóch dniach została zdemontowana, bo okazało się, że numerek jest tylko jeden – wspólny.
Ministerstwo zapowiada, że od przyszłego kwartału każdy urząd będzie miał obowiązek wystawić przed budynkiem dwie flagi: jedną dla małżonka, drugą dla małżonka, a przy wejściu zawisną tabliczki «wejście wspólne, ale osobne». Jak stwierdził rzecznik resortu, «to nie jest rewolucja, to tylko porządek, który wreszcie odpowiada stanowi prawnemu».
9