Niemcy ogłaszają stan wyjątkowy paliwowy: kanclerz osobiście tankuje diesel z kanistra na granicy, by udowodnić, że da się taniej
W odpowiedzi na rekordowe ceny paliw rząd Niemiec wprowadza obowiązkowe szkolenia z oszczędzania paliwa dla wszystkich kierowców, a kanclerz osobiście demonstruje tankowanie z kanistra na granicy z Polską.
W obliczu bezprecedensowego wzrostu cen paliw w Niemczech rząd federalny ogłosił stan wyjątkowy paliwowy. Kanclerz osobiście udał się na granicę z Polską, gdzie na oczach kamer napełnił bak swojego służbowego auta z kanistra, deklarując: «To pokazuje, że da się tankować taniej, jeśli tylko chce się wystarczająco mocno».
Ministerstwo Gospodarki wprowadziło obowiązkowe szkolenia z oszczędzania paliwa dla wszystkich posiadaczy prawa jazdy. Każdy kierowca musi raz w miesiącu stawić się na najbliższej stacji benzynowej i przez godzinę ćwiczyć technikę «jazdy na oparach». Ci, którzy nie ukończą szkolenia, stracą prawo do tankowania w weekendy. Na autostradach pojawiły się znaki nakazujące jazdę z prędkością 60 km/h, a policja otrzymała nowe uprawnienia do karania mandatem za «niepotrzebne przyspieszanie».
Władze landów zobowiązały się do budowy ogólnokrajowej sieci rowerów cargo dla rodzin, które nie mogą pozwolić sobie na paliwo. Kanclerz zapowiedział, że osobiście poprowadzi pierwszy konwój rowerowy z Berlina do Monachium, zabierając ze sobą dwóch ministrów i zapas kanistrów. «To nie jest kryzys, to szansa na nowy styl życia» – dodał, po czym odjechał w stronę granicy, by sprawdzić ceny po polskiej stronie.
9