Prezes URE każe spółkom energetycznym liczyć taryfy na 2027 rok w biegu maratońskim przez całą Polskę
Urząd Regulacji Energetyki ogłasza, że kalkulacje taryf na 2027 rok powstaną podczas sztafety, w której pracownicy spółek energetycznych przebiegną 1200 kilometrów z kalkulatorami w dłoniach.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zarządziła, że wszystkie spółki energetyczne mają przedstawić kalkulacje taryf na 2027 rok w formie sztafety biegowej, która wystartuje w poniedziałek o świcie spod siedziby urzędu w Warszawie i zakończy się po 1200 kilometrach na Górze Świętej Anny. Każdy pracownik działu taryf ma pokonać odcinek 12 kilometrów, trzymając w ręku kalkulator i dyktując wyniki do dyktafonu, a cała trasa została podzielona na 100 etapów wyznaczonych przez geodetów.
Zgodnie z komunikatem, biegnący mają przekazywać sobie pałeczkę z zapisanymi wyliczeniami, a na każdym punkcie kontrolnym czekać będą notariusze, którzy poświadczą zgodność liczb z rzeczywistym zużyciem gazu. Dyrektorzy techniczni mają biec w strojach termoaktywnych z logo swoich firm, a prezes URE osobiście przebiegnie ostatnie 200 metrów, aby pokazać, że urząd dotrzymuje kroku rynkowi. Wszystkie spółki mają obowiązek dostarczyć wyniki przed zachodem słońca w piątek, a opóźnienie każdej minuty będzie skutkować dodatkowym okrążeniem wokół biurowca.
Mieszkańcy miejscowości na trasie sztafety już przygotowują się na widok pracowników energetyki biegnących z kalkulatorami i meldują, że niektórzy z nich ćwiczą od tygodnia na bieżniach w firmowych salach. Rzecznik jednej ze spółek przyznał, że jego zespół trenuje codziennie o piątej rano, bo „nikt nie chce być tym, który upuści pałeczkę z ceną prądu”. W przyszłym tygodniu urząd ma ogłosić, czy rachunki za prąd wzrosną, ale prezes zapewniła, że decyzja zapadnie dopiero po tym, jak ostatni biegacz przetnie linię mety.
34