Rząd przenosi pobór daniny solidarnościowej do kawiarni. Informatycy zapłacą przy barze, w obecności kelnera i notariusza
Od 2027 r. każdy przedsiębiorca na IP Boxie zarabiający powyżej miliona złotych będzie musiał osobiście stawić się w wyznaczonej kawiarni i uiścić 4 proc. daniny solidarnościowej przy barze, w asyście kelnera i mobilnego punktu poboru. Rząd tłumaczy, że chodzi o «przywrócenie godności podatkowi».
Rząd przyjął projekt, zgodnie z którym od 2027 r. dochody objęte ulgą IP Box będą wliczane do daniny solidarnościowej, a najlepiej zarabiający informatycy zapłacą 4 proc. od nadwyżki ponad milion złotych — osobiście, przy barze, w wyznaczonej kawiarni, w obecności kelnera i notariusza.
Ministerstwo Finansów uruchomiło już 16 mobilnych punktów poboru w kawiarniach w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Każdy przedsiębiorca otrzyma termin wizyty i stolik. «Nie chodzi o pieniądze, chodzi o przywrócenie godności podatkowi» — powiedział wiceminister, wręczając pierwszemu podatnikowi paragon z pieczątką «uiszczono».
Kelnerzy przechodzą trzydniowe szkolenie z etykiety podatkowej. Na koszt budżetu kupiono 4000 fartuchów z logo daniny solidarnościowej. Kawiarnie wydłużyły godziny otwarcia do 22:00, bo po 20:00 przychodzą ci, którzy chcą zapłacić incognito, w kącie, przy świeczce.
Związek Przedsiębiorców Informatycznych zapowiedział, że jego członkowie będą przychodzić z własnymi kubkami, żeby nie płacić za kawę. Rząd odpowiada, że kawa jest obowiązkowa i kosztuje 12 zł. W przyszłym tygodniu rusza loteria: co setny podatnik zapłaci daninę na koszt państwa, ale musi sam przynieść cukier.
2