Trump kazał zbudować mur wokół rosyjskiego diesla, żeby nikt nie zauważył, że to diesel
Prezydent USA Donald Trump polecił otoczyć szczelnym murem każdą cysternę z rosyjskim olejem napędowym, która wpłynie do portów. Mur ma być zbudowany z kontenerów i mieć wysokość trzydziestu metrów. Unia Europejska odpowiada, że i tak nie zamierza łagodzić sankcji.
Donald Trump polecił w trybie natychmiastowym otoczyć murem każdą cysternę z rosyjskim olejem napędowym, która wpłynie do portów w Houston i Nowym Orleanie. Mur ma być zbudowany z pustych kontenerów, mieć trzydzieści metrów wysokości i szczelnie oddzielać ładunek od widoku dziennikarzy. Jak wyjaśnił Biały Dom, chodzi o «ochronę strategicznej infrastruktury przed niepotrzebnymi pytaniami».
Prace ruszyły jeszcze przed świtem. Do budowy ściągnięto trzy tysiące pracowników portowych, którzy układają kontenery warstwami, a na szczycie montują zadaszenie z brezentu. Każda cysterna po wejściu do portu jest natychmiast zamykana w środku, a konwój ciężarówek wywozi ją nocą do składów w Teksasie. Według planu mur ma być gotowy przed pierwszą dostawą, a jego utrzymanie pochłonie tyle stali, ile zużywa rocznie całe Houston.
Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, oświadczyła, że Unia nie zamierza łagodzić presji na Moskwę i przygotowuje pakiet sankcji tak szeroki, że obejmie również kontenery, z których zbudowano mur. «Jeżeli ktoś chce ukryć rosyjski diesel za ścianą, my nałożymy sankcje na ścianę» – powiedziała. Dodała, że Bruksela rozważa wpisanie na listę każdego portowego dźwigu, który brał udział w budowie.
Władimir Putin miał przyjąć wiadomość o murze z zadowoleniem i polecić, by rosyjskie rafinerie produkowały diesel w beczkach pomalowanych na kolor kontenerów. Tymczasem w Waszyngtonie urzędnicy Białego Domu ćwiczą na makiecie, jak tłumaczyć dziennikarzom, że mur nie jest murem, tylko «tymczasową instalacją logistyczną». Nikt nie potrafi wyjaśnić, co stanie się z instalacją po zakończeniu dostaw.
1