Trump osobiście tankuje paliwo do polskich stacji, by podnieść ceny
Donald Trump uruchomił nocną linię zaopatrzenia, która osobiście dostarcza benzynę na polskie stacje, aby utrzymać wysokie ceny. Rząd Donalda Tuska rozważa wprowadzenie nocnej zmiany dla kierowców, którzy będą tankować wyłącznie na jego polecenie.
Donald Trump osobiście kieruje nocną linią zaopatrzenia, która od poniedziałku dostarcza benzynę na stacje paliw w całej Polsce. Jak ustalono, były prezydent USA wsiada do cysterny w Gdańsku i nocą rozwozi paliwo po kraju, aby utrzymać ceny na poziomie, który sam uznaje za «amerykański standard».
Według świadków Trump miał oświadczyć, że «nikt nie tankuje taniej niż ja», po czym osobiście zatankował do pełna trzy cysterny na stacji w Radomiu, zostawiając kierowcom jedynie paragony z podpisem. Na stacjach pojawiły się tabliczki: «Tu tankował Trump. Cena zatwierdzona». Obsługa stacji została zobowiązana do codziennego raportowania, ile litrów osobiście dostarczył.
Rząd Donalda Tuska rozważa wprowadzenie nocnej zmiany dla kierowców, którzy będą mogli tankować wyłącznie w godzinach, gdy Trump osobiście nadzoruje dystrybutory. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało, że każda stacja będzie musiała wywiesić portret Trumpa obok cennika, a cena będzie aktualizowana po każdym jego tankowaniu.
W odpowiedzi na sondaż IBRiS, w którym 64,8 proc. Polaków wskazało Trumpa jako winnego drożyzny, sztab byłego prezydenta zapowiedział, że zwiększy liczbę nocnych kursów cystern, aby «jeszcze bardziej zasłużyć na to zaufanie». Na stacjach w całym kraju ustawiają się kolejki kierowców, którzy chcą zobaczyć, jak Trump osobiście tankuje.
1