Jan Borysewicz zostaje dyrektorem artystycznym Netflixa. Cała platforma od dziś nadaje wyłącznie rock'n'roll
Netflix ogłasza, że od dziś wszystkie filmy i seriale będą miały jedną ścieżkę dźwiękową: gitarę Jana Borysewicza. Twórcy dokumentu «Mniej obcy» dostali polecenie przeniesienia biura do studia nagraniowego i gry na żywo przez osiem godzin dziennie.
Netflix poinformował w poniedziałek, że Jan Borysewicz obejmuje nowo utworzone stanowisko dyrektora artystycznego platformy na cały region Europy Środkowej, a jego pierwsza decyzja weszła w życie natychmiast: każdy film i serial w katalogu ma od dziś jedną, nieusuwalną ścieżkę dźwiękową – gitarę Borysewicza.
Twórcy dokumentu «Mniej obcy» nie komentują, ponieważ od rana siedzą w studiu nagraniowym w Warszawie i grają na żywo przez osiem godzin dziennie. Jak ustalił nasz reporter, reżyser i producent zostali zobowiązani do osobistego dogrywania riffów do wszystkich tytułów, które w danym tygodniu trafiają na platformę – również do filmów przyrodniczych i bajek dla dzieci.
– To nie jest zmiana programowa, to jest zmiana ustrojowa – powiedział nam anonimowo pracownik działu technicznego. – Wczoraj o trzeciej w nocy dostaliśmy polecenie, żeby wyciszyć dialogi w «Mniej obcy» i puścić pod nie solówkę. Nikt nie pytał, czy to ma sens. Pytali tylko, czy Borysewicz zdąży na czas.
W związku z nową polityką Netflix wynajął trzy dodatkowe hale w warszawskim klubie Stodoła i przeniósł tam cały dział marketingu. Pracownicy mają odtąd nosić skórzane kurtki i odpowiadać na maile wyłącznie po godzinie 22:00, po koncercie. Jak twierdzi biuro prasowe, „rock'n'roll to bunt i wolność”, dlatego wszystkie spotkania służbowe odbywają się teraz na stojąco, przy włączonych wzmacniaczach.
Do końca miesiąca platforma planuje zastąpić wszystkie dźwięki interfejsu – kliknięcia, powiadomienia, dzwonek – pojedynczymi riffami z płyty «Mniej obcy». Jeśli tempo się utrzyma, w przyszłym kwartale cały katalog Netflixa zostanie zagrany na żywo w jednym ciągu, bez przerwy na reklamy.
1