Netflix wyznacza osobne stanowisko do przewijania „Troi” i zatrudnia 12 lektorów do czytania napisów na głos
Po powrocie „Troi” na platformę Netflix w Warszawie powstało całodobowe centrum obsługi widzów, którzy nie mogą przestać oglądać. Pracownicy mają za zadanie co 40 minut podawać widzom wodę i zachęcać do zrobienia przerwy.
Netflix, reagując na powrót „Troi” po ponad dwudziestu latach, uruchomił w Warszawie całodobowe centrum wsparcia dla widzów, którzy nie potrafią przerwać seansu. Dwunastu przeszkolonych lektorów na trzy zmiany czyta na głos napisy, aby widzowie mogli zamknąć oczy i odpocząć, nie tracąc wątku fabuły.
Każde stanowisko wyposażono w przycisk alarmowy, który po 40 minutach emituje delikatny dźwięk i wyświetla komunikat: „Achilles też musi oddychać”. Kierownictwo platformy potwierdziło, że od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00–22:00 dyżur pełni dodatkowo psycholog, specjalizujący się w uzależnieniach od filmów kostiumowych.
„Zauważyliśmy, że widzowie po trzech godzinach zaczynają rozmawiać z ekranem i planują podróż do Grecji, by odnaleźć bramy Troi” – mówi rzecznik platformy. „Dlatego postanowiliśmy wyjść naprzeciw i zapewnić im opiekę, zamiast pozwolić, by samotnie mierzyli się z hektarami piasku i potyczkami Hektora”.
Centrum zajmuje dwa piętra biurowca przy ulicy Złotej, a na korytarzach ustawiono leżaki, na których zmęczeni widzowie mogą odpocząć między bitwami. Od przyszłego tygodnia planowane jest uruchomienie infolinii, pod którą będzie można usłyszeć westchnienie Brada Pitta nagrane specjalnie na potrzeby uspokojenia najzagorzalszych fanów.
12