Paweł Pawlikowski osobiście dostarczy kopię „Ojczyzny” do Los Angeles w 40-tonowej ciężarówce z chłodnią
Komisja oscarowa postanowiła, że zamiast wysyłać film elektronicznie, reżyser zawiezie go ciężarówką przez Atlantyk. W trasie towarzyszyć mu będzie orkiestra i 200 statystów.
Paweł Pawlikowski wyruszył w środę z Warszawy w trasę do Los Angeles, podczas której osobiście dostarczy kopię „Ojczyzny” do siedziby Amerykańskiej Akademii Filmowej. Film nie zostanie wysłany drogą elektroniczną ani pocztą – dziewięcioosobowa komisja pod przewodnictwem Jana Naszewskiego uznała, że kandydat do Oscara musi dotrzeć na miejsce w sposób godny dzieła.
Reżyser prowadzi 40-tonową ciężarówkę z chłodnią, w której znajduje się taśma filmowa. Za nim jedzie orkiestra symfoniczna wykonująca ścieżkę dźwiękową na żywo oraz 200 statystów w strojach z epoki. Trasa wiedzie przez Niemcy, Francję i Hiszpanię, a w każdym mieście postoju odbywa się projekcja na specjalnie rozkładanym ekranie ustawianym na rynku.
Komisja wyjaśnia, że wybór transportu lądowego podyktowany był troską o jakość obrazu. «Nie możemy pozwolić, aby dzieło o Ojczyźnie podróżowało w chmurze, skoro Ojczyzna jest na ziemi» – powiedział Jan Naszewski, dodając, że reżyser osobiście sprawdza temperaturę w chłodni co dwie godziny.
Władze miast na trasie przejazdu organizują komitety powitalne. W Bordeaux burmistrz nakazał ustawić 12-metrowy baner z napisem „Witamy Ojczyznę”, a w Madrycie szkoła baletowa przygotowuje układ choreograficzny do motywu przewodniego. Tymczasem Akademia w Los Angeles poinformowała, że nie przewiduje odbioru przesyłki w formie innej niż standardowa, ale rozważa ustawienie dodatkowego parkingu dla ciężarówki.
Pawlikowski zapowiedział, że jeśli dotrze na czas, osobiście wręczy kopię przewodniczącemu komisji oscarowej, a następnie odwiezie taśmę z powrotem do Warszawy, aby „Ojczyzna” nigdy nie opuszczała kraju na dłużej niż miesiąc.
10