Złote Lwy w Gdyni przyznano w całości jednemu filmowi, który nie zdążył powstać, ale zdobył wszystkie nagrody
Podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2026 jury przyznało wszystkie statuetki — w tym Złote Lwy — jednemu, nieukończonemu filmowi, który nie miał jeszcze premiery. Organizatorzy ogłosili sukces frekwencyjny i zapowiedzieli powtórkę w przyszłym roku.
Jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2026 przyznało wszystkie konkursowe nagrody — w tym Złote Lwy — jednemu filmowi, który nie został jeszcze ukończony i nie miał premiery. Jak wyjaśnił przewodniczący jury, obraz „zdobył uznanie, zanim powstał, co oszczędza czas wszystkim zaangażowanym”.
Decyzję ogłoszono na głównej scenie w Teatrze Muzycznym, gdzie przez trzy godziny odczytywano tę samą listę laureatów, za każdym razem z inną muzyką. Publiczność wstała, gdy organizatorzy poinformowali, że nagroda dla najlepszego aktora również trafiła do tego filmu, mimo że żadna rola nie została jeszcze obsadzona.
W holu ustawiono kolejkę po statuetki, która według regulaminu może się rozciągać na cały przyszły rok. Każdy uczestnik otrzymuje numerek i musi wrócić dokładnie wtedy, gdy film zostanie ukończony. Organizatorzy zapowiedzieli, że w przyszłym roku festiwal odbędzie się w tym samym miejscu, a wszystkie filmy zostaną zgłoszone jako „w produkcji”, co — jak zapewniono — „znacząco upraszcza konkurs”.
3