Google przenosi centrum danych na orbitę i zatrudnia 4000 techników do chłodzenia serwerów ręcznie
Satelita prototypowy Google ma odpowiadać na zapytania AI z niskiej orbity, a koncern ogłasza budowę orbitalnego centrum danych, do którego rekrutuje tysiące techników z wiadrami i ręcznikami.
Google ogłosił w czwartek, że prototypowy satelita z modelami AI nie tylko odpowie na proste zapytania z orbity, ale stanie się zalążkiem pierwszego orbitalnego centrum danych, do którego koncern zatrudnia cztery tysiące techników wyposażonych w wiadra i ręczniki do ręcznego chłodzenia serwerów.
Rekrutacja ruszyła natychmiast w biurach w Mountain View i Warszawie. Chętni przechodzą test polegający na przenoszeniu wiadra z wodą po schodach przez osiem godzin bez przerwy. «Szukamy ludzi, którzy rozumieją, że w kosmosie nie ma klimatyzacji» — powiedział dyrektor programu orbitalnego, dodając, że technicy będą pracować w skafandrach i machać ręcznikami w rytm obrotu satelity.
W pierwszym tygodniu szkolenia uczestnicy uczą się składać ręczniki w kostkę i rozkładać je na radiatorach. Google zapowiada, że do końca roku na orbicie znajdzie się tysiąc takich stanowisk, a każdy technik otrzyma przydział do konkretnego serwera i osobisty wiatrak zasilany baterią słoneczną. Firma rozważa też wysłanie na orbitę zapasowych wiader, bo jak przyznaje rzecznik, «woda w kosmosie paruje szybciej, niż się spodziewaliśmy».
Mieszkańcy okolic biura Google w Warszawie skarżą się na nocne testy wiader, które słychać przez otwarte okna. Firma przeprasza i zapowiada, że od przyszłego miesiąca technicy będą ćwiczyć chłodzenie na dachu, aby nie zakłócać snu sąsiadów.
2