Naukowcy zamykają całe województwo na detoks od social mediów. Mieszkańcy mają nadzieję, że to pomoże
Badania nad detoksem od social mediów nie dają podstaw do zakazów, więc naukowcy postanowili przeprowadzić eksperyment na całym województwie. Mieszkańcy zostali poproszeni o oddanie telefonów na czas nieokreślony.
W odpowiedzi na brak mocnych dowodów naukowych dotyczących wpływu detoksu od social mediów, konsorcjum polskich uczelni postanowiło przeprowadzić eksperyment na skalę, jakiej nie widziano dotąd w Europie. Całe województwo warmińsko-mazurskie zostało objęte kwarantanną cyfrową. Mieszkańcy mają oddawać telefony i tablety do specjalnie wyznaczonych punktów zbiórki, a odbiór uzależniony jest od wyników badań.
«Nie mamy podstaw, by rekomendować powszechne zakazy, więc postanowiliśmy stworzyć te podstawy sami» – wyjaśnia prof. Anna Kowalska, kierowniczka projektu. W ramach akcji „Warmia Offline” na terenie województwa wyłączono wszystkie publiczne sieci Wi-Fi, a operatorzy komórkowi zgodzili się na ograniczenie przepustowości do poziomu uniemożliwiającego korzystanie z platform społecznościowych. Mieszkańcy, którzy nie oddadzą urządzeń, będą musieli uczestniczyć w obowiązkowych warsztatach z komunikacji interpersonalnej.
Eksperyment potrwa rok, ale naukowcy nie wykluczają przedłużenia go do momentu, aż wyniki staną się wystarczająco mocne. „Jeśli po roku nie będziemy mieli twardych danych, rozszerzymy badanie na cały kraj” – zapowiada prof. Kowalska. Tymczasem w Olsztynie powstał komitet obywatelski, który domaga się, by detoks objął również naukowców. „Skoro to takie zdrowe, niech sami spróbują” – mówi przewodniczący komitetu.
2