Profesor Lawler rozstawia na uniwersytecie siedem namiotów kontrolnych, by wyłapać raka u trzydziestolatków
Queen's University Belfast zamienia kampus w stały punkt przesiewowy: siedem namiotów, siedem nowotworów, jeden profesor z trzydziestoletnim stażem i kolejka, która nie kończy się przed świtem.
Prof. Mark Lawler z Queen's University Belfast rozstawił na kampusie siedem namiotów kontrolnych — po jednym na każdy nowotwór, który coraz częściej dotyka osób przed pięćdziesiątką — i wprowadził obowiązkowy przegląd dla wszystkich pracowników i studentów od trzydziestego roku życia.
Kolejka przed namiotem numer jeden, oznaczonym kolorem jelita grubego, zaczyna się o czwartej rano i ciągnie przez cały dziedziniec. Profesor osobiście sprawdza, czy nikt nie próbuje wejść do niewłaściwego namiotu, i przyznaje, że harmonogram jest napięty: «Każdy z siedmiu namiotów ma dziś przyjąć tyle osób, ile przez ostatnie trzy dekady przewinęło się przez moje badania».
Uniwersytet wynajął dodatkowych ochroniarzy, którzy pilnują, by nikt nie opuszczał kolejki przed badaniem. Wydział medyczny dostał polecenie, by każdy student trzeciego roku sam zgłaszał się do namiotu numer siedem — tego, który profesor nazywa «tykającą bombą zegarową» — i przyprowadzał ze sobą dwie osoby z rodziny.
Władze miasta rozważają przeniesienie przystanku autobusowego, bo kolejka blokuje jezdnię. Profesor Lawler zapowiada, że od przyszłego tygodnia namioty będą pracować również w nocy, a na dachu biblioteki stanie reflektor oświetlający kolejkę do rana.
1