Stanford zatrudnia myszy na etatach badawczych. Gryzonie mają ludzkie komórki i własne biurka
Uniwersytet Stanforda przekształcił eksperyment z ludzkimi komórkami w mózgach myszy w stały program kadrowy. Gryzonie otrzymały etaty, identyfikatory i obowiązek codziennego meldowania się w laboratorium.
Uniwersytet Stanforda ogłosił, że wszystkie myszy z wszczepionymi ludzkimi komórkami mózgowymi przechodzą na etaty badawcze i od poniedziałku obowiązuje je osmiogodzinny dzień pracy w laboratorium neurobiologii.
Każdy gryzoń otrzymał identyfikator, własne biurko i przydział zadań. Myszy mają codziennie meldować się przy klatce numer siedem, gdzie przechodzą obowiązkowe szkolenie z etyki zawodu naukowca. Wydział zatrudnił dodatkowo dwustu techników, którzy wyłącznie otwierają i zamykają drzwi do sali konferencyjnej, bo myszy nie sięgają do klamek.
Rzecznik uczelni wyjaśnia spokojnie: «Zatrudnienie było naturalnym krokiem. Skoro mają ludzkie komórki, powinny mieć też ludzkie obowiązki». Dodał, że program pilotażowy potrwa do momentu, gdy wszystkie myszy zdadzą egzamin z bezpieczeństwa pracy.
W odpowiedzi na kontrowersje senat uczelni uchwalił, że żadna mysz nie może być zwolniona bez pisemnego uzasadnienia. Związek zawodowy gryzoni domaga się teraz dostępu do stołówki i miejsca w komisji etyki. Kolejne posiedzenie zaplanowano na przyszły czwartek, a wszystkie myszy mają stawić się osobiście.
11