Szczepionka przeciw fentanylowi: cała Polska w kolejce, naukowcy przedłużają badanie o dekadę, bo nikt nie chce zejść z listy
Naukowcy ogłosili, że testy szczepionki przeciw fentanylowi na ludziach potrwają tak długo, jak długo będą chętni. A chętnych przybywa codziennie — z całymi rodzinami, gminami i zakładami pracy.
Naukowcy pracujący nad eksperymentalną szczepionką przeciw fentanylowi ogłosili w poniedziałek, że zapisy na testy na ludziach zostały wydłużone do odwołania, ponieważ kolejka chętnych rozciągnęła się na tyle, że ostatni ochotnik z pierwszego dnia zgłoszeń wejdzie do laboratorium dopiero w 2039 roku.
«Nie spodziewaliśmy się, że badanie fazy pierwszej zamieni się w coś, co trzeba będzie obsługiwać jak pielgrzymkę» — powiedział kierownik zespołu, dodając, że na miejscu stanęły już cztery dodatkowe kontenery, a do obsługi kolejki oddelegowano straż pożarną, bo tylko ona ma pompy do podawania wody w takim tłumie.
Do ośrodka przyjeżdżają całe gminy — jedna z gmin wiejskich wynajęła autokar i zapisała wszystkich mieszkańców powyżej osiemnastego roku życia, argumentując, że «skoro szczepionka ma chronić przed nałogiem, to lepiej zapobiegawczo». Zakłady pracy wysyłają delegacje, a jedna z korporacji wpisała udział w badaniu do planu urlopowego na przyszły rok.
Profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska potwierdziła, że testy na zwierzętach dały pozytywne wyniki, ale skuteczność u ludzi wciąż nie została potwierdzona. «To normalne, że przed nami długa droga» — dodała, wskazując na halę, w której od rana ustawiają się nowi ochotnicy z własnymi krzesłami turystycznymi i termosami.
Naukowcy zapowiedzieli, że jeśli kolejka nie zmaleje, badanie zostanie rozszerzone o drugą lokalizację, a rejestracja ochotników odbędzie się w systemie zmianowym, z nocną zmianą dla pracujących.
2