Błaszczak ogłasza, że polscy żołnierze będą bronić wyłącznie Polski, a w razie ataku na kraje bałtyckie przejdą na stronę rosyjską
Były szef MON Mariusz Błaszczak przedstawił nową doktrynę obronną: polscy żołnierze mają bronić wyłącznie terytorium Polski. W razie rosyjskiego ataku na kraje bałtyckie, polskie jednostki mają się przesunąć na wschód i dołączyć do agresora, aby nie łamać zasady „najpierw Polska”.
Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ogłosił w poniedziałek nową doktrynę obronną Rzeczypospolitej, zgodnie z którą polscy żołnierze mają odtąd bronić wyłącznie terytorium Polski, a w razie rosyjskiego ataku na Estonię, Łotwę lub Litwę mają natychmiast złożyć broń i przejść na stronę napastnika, aby nie narażać ani jednego polskiego buta na obcej ziemi.
Zgodnie z opublikowanym w Warszawie rozkazem, każdy polski żołnierz otrzyma nowy regulamin, w którym słowo „sojusznik” zastąpiono sformułowaniem „osoba prosząca o pomoc, której nie udzielimy”. Dowódcy jednostek stacjonujących wzdłuż wschodniej granicy mają obowiązek przeprowadzić w najbliższy weekend ćwiczenia polegające na odwrocie w głąb kraju z jednoczesnym wznoszeniem okrzyków „Polska najważniejsza” w kierunku wschodnim.
W odpowiedzi na krytykę polityków koalicji rządzącej, którzy zarzucili mu podważenie zasady wzajemnej obrony NATO, Błaszczak zapowiedział, że w ramach nowej doktryny polscy oficerowie łącznikowi przy dowództwie Sojuszu w Brukseli zostaną wyposażeni w specjalne przepaski na oczy i zatyczki do uszu, aby nie słyszeć próśb o pomoc od innych państw członkowskich. Dodał, że w przyszłym tygodniu planuje złożyć wizytę w Tallinie, ale wyłącznie w celu poinformowania Estończyków, że nie mogą na nas liczyć.
19