Bogucki ogłasza, że ślubowanie Berka odbędzie się w Sejmie, ale marszałek Czarzasty musi najpierw przez tydzień nosić togę i dyżurować przy drzwiach
Szef Kancelarii Prezydenta ogłosił, że ślubowanie sędziego TK odbędzie się w Sejmie, ale marszałek Czarzasty musi osobiście przez tydzień pełnić wartę przy drzwiach do sali, w której leży akt ślubowania.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ogłosił w środę, że ślubowanie Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego odbędzie się w Sejmie, ale marszałek Czarzasty musi osobiście przez tydzień pełnić wartę przy drzwiach do sali, w której leży akt ślubowania. Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego nie zapadła, bo – jak wyjaśnił Bogucki – „z oczywistych powodów leży to po stronie marszałka i Sejmu”.
W ramach nowego porządku marszałek Czarzasty ma codziennie o świcie meldować się w holu Sejmu, zakładać togę i przez osiem godzin stać przy drzwiach, pilnując, by nikt nie wyniósł aktu ślubowania. Bogucki dodał, że prezydent „chciał jak najszybciej doprowadzić do ślubowania”, ale skoro wątpliwości nie zostały wyjaśnione, warta przedłuża się do odwołania. Kancelaria Prezydenta uruchomiła całodobową infolinię, na której obywatele mogą zgłaszać, czy marszałek właściwie stoi.
Do Sejmu zaczęli ściągać pracownicy Kancelarii z termometrami, listami obecności i gwizdkami. Powstał specjalny zespół ds. postawy marszałka, który co godzinę mierzy kąt nachylenia jego sylwetki. Wszyscy urzędnicy w promieniu kilometra dostali polecenie noszenia tog i składania meldunków o stanie warty. W oknach sejmowych zawisły plakaty: „Stój prosto, bo ślubowanie czeka”.
Bogucki zapowiedział, że jeśli marszałek przetrwa tydzień, prezydent „natychmiast” wyznaczy nowy termin, ale wtedy warta potrwa dwa tygodnie. Na pytanie, czy to nie paraliżuje prac Sejmu, odparł spokojnie: „To nie paraliż, to forma konsultacji”.
8