Duda ogłasza stan wyjątkowy w szkołach i wprowadza obowiązkowe apele o 6:00
Były prezydent Andrzej Duda, w odpowiedzi na falę przemocy w szkołach, wprowadza stan wyjątkowy w oświacie i zarządza codzienne apele o świcie. Premier Tusk ma osobiście odczytywać raporty ABW przez megafon.
Były prezydent Andrzej Duda wprowadził stan wyjątkowy we wszystkich polskich szkołach i zarządził obowiązkowe apele o godzinie 6:00, na których uczniowie mają stać na baczność, dopóki premier Donald Tusk osobiście nie odczyta raportu ABW przez megafon.
W pierwszym dniu akcji do szkół w całym kraju wjechały kolumny ciężarówek z megafonami. Nauczyciele otrzymali rozkład jazdy: godzina 5:30 zbiórka, 6:00 apel, 6:15 odczyt raportu, 6:45 śniadanie w ciszy. Duda osobiście nadzorował pierwszy apel w jednej z warszawskich podstawówek, stojąc na dachu budynku z lornetką.
– To nie jest teatrzyk, to jest apel – powiedział Duda do zgromadzonych dzieci. – Będziemy to robić codziennie, aż wszyscy zrozumieją, że przemoc to nie jest rozwiązanie. Premier Tusk ma czytać raporty osobiście, nawet jeśli będzie musiał przerwać posiedzenie rządu.
Rząd odpowiedział natychmiast. Jacek Dobrzyński poinformował, że premier Tusk będzie odczytywał raporty ABW przez megafon z dachu Kancelarii Premiera codziennie o 6:00, a następnie uda się do szkół, aby osobiście sprawdzić, czy apele się odbyły. Wprowadzono nowy etat: koordynator apeli wojewódzkich, który będzie czuwał nad tym, by żadna szkoła nie uniknęła porannego rytuału.
W całym kraju powstały komitety apelowe, które będą pilnować, by uczniowie nie zasypiali na stojąco. Duda zapowiedział, że jeśli to nie pomoże, wprowadzi apele o 4:00 i osobiście obudzi każdego ucznia dzwonkiem do drzwi.
2