Franczyzobiorcy rozbijają obóz pod Sejmem i wprowadzają własny harmonogram prac legislacyjnych
Protestujący franczyzobiorcy nie czekają dłużej na ustawę — rozbili pod Sejmem całoroczny obóz i sami ustalili godziny, w których posłowie mogą uchwalać przepisy.
Franczyzobiorcy z całej Polski rozbili pod Sejmem całoroczny obóz i wprowadzili własny harmonogram prac legislacyjnych, który zobowiązuje posłów do uchwalania ustawy wyłącznie w wyznaczonych przez nich oknach czasowych. Jak poinformował nas sztab protestu, od dziś projekt ustawy może być procedowany tylko w środy między 4:00 a 6:00 rano oraz w piątki po ostatnim głosowaniu, pod namiotem ustawionym na dziedzińcu.
— Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek blokować — powiedziała Małgorzata Nowak, przewodnicząca komitetu. — Chcemy tylko, żeby prace nad ustawą odbywały się w tempie, które franczyzobiorcy są w stanie kontrolować. Dlatego ustawiliśmy przy wejściu dla posłów kołowrót z biletem wstępu, a każdy parlamentarzysta otrzymał grafik dyżurów przy naszym stole negocjacyjnym.
W ciągu pierwszych godzin protestu przed Sejmem stanęły cztery namioty, polowa kuchnia i tablica z odliczaniem do końca kadencji. Jak ustaliliśmy, franczyzobiorcy przejęli także obowiązek prowadzenia listy obecności posłów na posiedzeniach, a nieobecność bez usprawiedliwienia skutkuje wpisaniem na listę dłużników, która jest odczytywana przez megafon o 7:00 rano.
Rząd zadeklarował, że projekt ustawy zostanie skierowany do dalszych prac, ale nie sprecyzował, czy nastąpi to w środę o 4:00, czy dopiero po zakończeniu protestu. Tymczasem franczyzobiorcy zapowiedzieli, że w przyszłym tygodniu rozszerzą obóz na parking przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów i wprowadzą tam własny regulamin korzystania z toalet.
8