Gawkowski ogłasza stan cyberpogotowia: każdy Polak ma zgłosić się do punktu i osobiście odebrać nowy PESEL
W odpowiedzi na atak na dane medyczne minister cyfryzacji zarządza ogólnokrajową akcję wymiany numerów PESEL. Obywatele ustawiają się w kolejkach przed urzędami, a resort zapowiada, że operacja potrwa do odwołania.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił w czwartek wieczorem stan cyberpogotowia i zarządził, że każdy dorosły obywatel ma w ciągu najbliższych dni osobiście stawić się w wyznaczonym punkcie, aby odebrać nowy numer PESEL. Powód: atak na dane medyczne, do którego doszło wcześniej tego samego dnia. „Nie ma czasu na wyjaśnienia. Wymieniamy wszystko, co się da wymienić” – powiedział minister na konferencji prasowej, nie podając liczby poszkodowanych.
W całym kraju przed urzędami gmin ustawiły się kolejki dłuższe niż przed sylwestrowymi sklepami. W Warszawie na Saskiej Kępie ludzie czekają od świtu, niektórzy przynieśli krzesła i termosy. Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło specjalną infolinię, na której automat odtwarza komunikat: „Twój stary numer właśnie przestał istnieć. Nowy otrzymasz po okazaniu twarzy i odcisku palca”.
Akcja sparaliżowała komunikację miejską, bo połowa kierowców autobusów stoi w kolejkach razem z pasażerami. Szpitale zawiesiły przyjęcia planowe, tłumacząc, że bez nowych numerów nie da się wpisać pacjenta do systemu. Rzecznik resortu zapowiedział, że operacja potrwa do odwołania, a ci, którzy nie zdążą, będą musieli przejść procedurę ponownie – tym razem w nocy.
W piątek rano pod budynkiem ministerstwa pojawił się namiot, w którym urzędnicy wydają nowe numery na miejscu. Kolejka liczy już ponad dwa kilometry i wciąż rośnie, bo co godzinę dołączają pracownicy firm, które wysłały załogi na zbiorowe odbiory. Minister Gawkowski zapewnił, że „to wszystko dla bezpieczeństwa”, i zapowiedział, że w przyszłym tygodniu osobiście sprawdzi, czy każdy numer został odebrany.
7