Hołownia rozpoczyna nocne dyżury w KPRM, zanim powstanie propozycja wejścia do rządu
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia od tygodnia pełni nocne dyżury w Kancelarii Premiera, mimo że żadna propozycja objęcia teki nie została mu złożona. Szef KPRM zapewnia, że dyżury są dobrowolne i mają charakter zapoznawczy.
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia od poniedziałku pełni codzienne nocne dyżury w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, choć — jak podkreśla szef KPRM Jan Grabiec — żadna propozycja wejścia do rządu nie została mu złożona. Dyżury rozpoczęły się o 22:00 i trwają do 6:00 rano, a Hołownia spędza je w pokoju nr 17, który dotychczas zajmował sekretarz stanu ds. cyfryzacji.
Grabiec wyjaśnił, że Hołownia sam zgłosił się do pełnienia dyżurów po przeczytaniu doniesień medialnych o możliwym wejściu do rządu. Wicemarszałek uznał, że skoro propozycji nie ma, to najlepszym sposobem na jej przyspieszenie będzie fizyczna obecność w miejscu, w którym taka propozycja mogłaby zostać sformułowana. W nocy z wtorku na środę Hołownia osobiście parzył kawę dla nocnej zmiany ochrony i sprawdzał, czy w gabinecie premiera nie leżą przypadkiem niepodpisane teki ministerialne.
Pracownicy KPRM otrzymali polecenie, aby do czasu ewentualnej decyzji nie przeszkadzać wicemarszałkowi w dyżurowaniu. Hołownia ma do dyspozycji służbowy telefon, segregator z aktami prawnymi oraz łóżko polowe, które ustawił obok biurka. W piątek po południu do Kancelarii dostarczono dodatkowy zapas kawy oraz trzy komplety piżam, które Hołownia zamówił na koszt własny, zaznaczając, że nie chce obciążać budżetu państwa przed formalnym objęciem urzędu.
Grabiec zapowiedział, że jeśli doniesienia medialne się nasilą, KPRM rozważy wydłużenie dyżurów Hołowni o soboty i niedziele. Wicemarszałek odmówił komentarza, tłumacząc się obowiązkiem przespania się przed kolejną nocną zmianą.
19