Książę Liechtensteinu osobiście staje w bramie Landtagu i odsyła każdą ustawę o aborcji z powrotem do sali obrad
Książę-regent Alojzy wprowadza weto w trybie ciągłym: każdy projekt liberalizacji przepisów aborcyjnych jest natychmiast odsyłany do Landtagu, a książę osobiście pilnuje bramy parlamentu.
Książę-regent Liechtensteinu Alojzy ustawił się w bramie Landtagu i odsyła z powrotem każdy projekt ustawy o aborcji, zanim ten zdąży dotrzeć do sali obrad. Weto przestało być aktem jednorazowym — działa teraz w trybie ciągłym, siedem dni w tygodniu, z przerwą na niedzielną mszę.
Do bramy ustawiła się kolejka posłów z teczkami, które książę odbiera, unosi nad głowę i odkłada na specjalny stos przy wejściu. Stos rośnie tak szybko, że władze zamówiły dodatkowe regały i przeniosły posiedzenia komisji do namiotu na dziedzińcu, bo w sali plenarnej nie ma już miejsca na odkładane projekty.
Inicjatywa obywatelska, którą podpisała jedna czwarta wyborców, została przez księcia przyjęta z pełnym szacunkiem — i natychmiast odesłana do ponownego zbierania podpisów, tym razem osobiście, przy bramie, w kolejce za posłami. «To nie jest blokada, to konsultacja» — wyjaśnił urzędnik pałacowy, wręczając kolejnemu parlamentarzyście numerek.
Landtag pracuje od świtu, by zdążyć przed zamknięciem bramy, a posłowie przeszli na dietę złożoną z kawy i kanapek jedzonych w kolejce. W przyszłym tygodniu książę zapowiedział rozszerzenie dyżuru na noce, bo — jak stwierdził — «ustawy nie śpią, więc i ja nie będę».
1