Litwa ogłasza, że w razie ataku cały kraj przejdzie na drugą stronę Niemna, a premier osobiście poprowadzi kolumnę
Premier Mindaugas Sinkeviczius zapowiedział, że zamiast czekać na rosyjski atak, Litwa w ciągu jednej nocy przeniesie wszystkie miasta, ministerstwa i lasy na drugi brzeg Niemna. Ewakuacja ma być przeprowadzona pieszo, w szyku, z premierem na czele.
Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius ogłosił, że w przypadku bezpośredniego ataku Rosji całe państwo – wraz z Wilnem, Kownem i Kłajpedą – zostanie w ciągu jednej nocy przeniesione na drugi brzeg Niemna. Operacja otrzymała kryptonim «Spacer» i ma być przeprowadzona pieszo, w zwartej kolumnie, na czele której stanie osobiście szef rządu.
Według planu każdy mieszkaniec otrzyma przydział miejsca w szyku według numeru PESEL. Ministerstwa zwijają się w ciągu czterech godzin, a urzędnicy przenoszą teczki w specjalnych plecakach. Premier zapowiedział, że jeśli ktoś zostanie na starym brzegu, rząd nie będzie po niego wracał, bo «nie po to ćwiczyliśmy marsz, żeby się cofać».
W ramach przygotowań na Litwie ruszyły codzienne próby generalne. W każdą środę o świcie mieszkańcy Wilna ustawiają się w kolejności alfabetycznej i maszerują do tymczasowej granicy na rzece. Litewskie wojsko rozstawiło przy niej znaki drogowe po litewsku i rosyjsku, żeby Rosjanie wiedzieli, gdzie kończy się ich strefa.
Premier Czech Andrej Babisz zaoferował, że w razie potrzeby Czesi pomogą Litwinom nieść walizki. Kreml na razie milczy, ale rosyjscy urzędnicy podobno ćwiczą chodzenie tyłem, żeby nie patrzeć na tę kolumnę.
9