Nawrocki przenosi negocjacje ambasadorskie do sali z jednym krzesłem dla Tuska, minister Sikorski czeka na korytarzu z termosem
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że rozmowy o ambasadorach będą się odbywać wyłącznie w Sali Rokowań Najwyższego Szczebla, do której wstęp ma tylko premier Donald Tusk. Szef MSZ Radosław Sikorski otrzymał miejsce w poczekalni i własny harmonogram dyżurów.
Prezydent Karol Nawrocki polecił w poniedziałek przestawić stół w Sali Rokowań Najwyższego Szczebla tak, by po jednej stronie stało dokładnie jedno krzesło – dla premiera Donalda Tuska. Minister Radosław Sikorski może odtąd oczekiwać na korytarzu, przy stoliku z termosem i dwoma kubkami, w godzinach wyznaczonych nowym grafikiem dyżurów.
– Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji – powiedział prezydent, wręczając obsłudze plan sali. Zgodnie z nim każdy ambasador obejmie placówkę dopiero po tym, jak premier osobiście przejdzie z gabinetu do sali i zajmie jedyne krzesło. Minister Sikorski ma w tym czasie stać przy drzwiach i notować, o której godzinie premier wszedł, a o której wyszedł.
Kancelaria prezydenta zamówiła już tablicę świetlną nad wejściem, która wyświetla komunikat «rozmowy najwyższego szczebla – osoba trzecia nie wchodzi». Sikorski dostał identyfikator w innym kolorze i obowiązek meldowania się przy portierni co godzinę. Jak ustalono, jego krzesło z sali wyniesiono do magazynu, gdzie stoi opisane nazwiskiem i czeka na zmianę protokołu.
Premier Tusk nie odniósł się do nowego porządku. Rzecznik rządu zapowiedział, że premier przyjdzie, gdy skończy inne spotkania, i wtedy zajrzy do sali. Do tego czasu prezydent osobiście sprawdza, czy krzesło jest odkurzone, a minister Sikorski ćwiczy na korytarzu krok, którym wejdzie, jeśli kiedykolwiek zostanie zaproszony.
1