Nawrocki przenosi prezydenturę do Kulesz Kościelnych i wprowadza całonocne dyżury negocjacyjne dla premiera
Prezydent Karol Nawrocki, zmęczony czekaniem na rozmowy o budżecie, przeniósł prezydencki gabinet do Kulesz Kościelnych i zarządził całonocne dyżury negocjacyjne dla Donalda Tuska oraz jego ministrów.
Prezydent Karol Nawrocki przeniósł prezydencki gabinet do Kulesz Kościelnych na Podlasiu i wprowadził całonocne dyżury negocjacyjne dla premiera Donalda Tuska oraz całej Rady Ministrów. Od dziś każdy minister, który nie stawi się na rozmowę o budżecie przed godziną trzecią nad ranem, będzie musiał osobiście dostarczyć prezydentowi termos z herbatą i kołdrę z pobliskiego sklepu.
– Są sprawy, z którymi nie można czekać rok – powiedział prezydent do zebranych mieszkańców, wskazując na ustawione w remizie OSP trzy składane łóżka polowe. – Dlatego wprowadzam tryb ciągły. Pan premier może przyjechać o dowolnej porze, ale musi przywieźć własny kubek. Ja nie jestem pierwszy, ale pierwszy, który się tu wprowadził na stałe.
W ramach nowego porządku w Kuleszach Kościelnych powstał prezydencki punkt przyjęć interesantów, czynny od zmierzchu do świtu. Minister finansów, który według doniesień miał otrzymać awans, został zobowiązany do pełnienia warty przy wejściu i sprawdzania, czy każdy gość podpisuje listę obecności. Lista ma wisieć na drzwiach i być uzupełniana co godzinę.
Premier Tusk na razie nie odpowiedział na zaproszenie. Wiejskie koło gospodyń przygotowało już jednak poczęstunek dla całej delegacji rządowej, a sołtys zapowiedział, że jeśli negocjacje potrwają dłużej niż tydzień, w remizie zostanie ustawiona dodatkowa ława i czajnik na kółkach.
1