Obajtek ogłasza, że obniży ceny paliw do 5,19 zł bez ustawy, rząd ma 24 godziny na spełnienie ultimatum
Były prezes Orlenu twierdzi, że rząd mógł natychmiast obniżyć ceny paliw o 2 złote bez nowej ustawy. W odpowiedzi zapowiada własną obniżkę do 5,19 zł na wszystkich stacjach w kraju, dając rządowi dobę na wykonanie tego samego ruchu.
Daniel Obajtek, były prezes Orlenu i obecny europoseł PiS, postawił rządowi ultimatum: w ciągu 24 godzin ceny paliw na wszystkich stacjach w Polsce mają spaść do 5,19 zł za litr, albo on sam zrobi to osobiście, bez ustawy i bez podpisu prezydenta. Jak stwierdził w programie «Tłit», rząd mógł obniżyć ceny o blisko 2 złote natychmiast, korzystając z mechanizmów podatkowych i środków z nadmiarowych zysków koncernu.
W ramach przygotowań do własnej obniżki Obajtek wynajął halę w Płocku i zatrudnił 300 byłych pracowników Orlenu do ręcznego przepisywania cenników na wszystkich stacjach w kraju. Akcja ma objąć każdą stację benzynową w Polsce w ciągu jednej nocy. «To jest fizycznie wykonalne, jeśli tylko ktoś naprawdę chce» – powiedział, nie precyzując, czy chodzi o rząd, czy o niego samego.
Rząd na razie milczy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało jedynie, że analizuje możliwość wprowadzenia nowego rozkładu jazdy dla cystern, który pozwoliłby na dostawy paliwa w cenie 5,19 zł wyłącznie w godzinach 3:00–5:00 nad ranem. Kierowcy mieliby tankować na podstawie specjalnych kuponów, które można by było odebrać w urzędach gminy po okazaniu dowodu rejestracyjnego.
Obajtek zapowiedział, że jeśli rząd nie spełni ultimatum, on sam wystartuje w przetargu na dzierżawę wszystkich stacji paliw w kraju i wprowadzi jednolitą cenę 5,19 zł na czas nieokreślony. «Nie podaruję tego, że w Polsce były paliwa poniżej 6 zł, a teraz ich nie ma» – dodał, wzywając premiera do publicznego ważenia paliwa na wadze kuchennej w celu weryfikacji ceny.
2