Do treści

Publikacja satyryczna. Wszystko tutaj jest fikcją.

Wszystkie wiadomości, których nie było · Wydanie nr — Pogoda: prawdopodobna · Cena do negocjacji
BXODA

Wejścia nie ma. Ale jest wyjście!

Polityka

Pełczyńska-Nałęcz oddaje fotel ministra, ale zabiera ze sobą całe ministerstwo i przenosi je do namiotu pod Sejmem

Minister funduszy i polityki regionalnej ogłosiła, że odchodzi z rządu, po czym osobiście wyniosła z gmachu resortu krzesło, flagę i tabliczkę z nazwą ministerstwa, deklarując, że wartości są ważniejsze niż stołki — więc stołek bierze ze sobą.

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zakończyła urzędowanie w czwartek wieczorem, wynosząc z gmachu resortu własnoręcznie krzesło ministerialne, tabliczkę z nazwą ministerstwa oraz flagę unijną, po czym rozbiła pod Sejmem namiot, w którym od piątku rano przyjmuje petentów w sprawie funduszy regionalnych.

«Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki, więc stołek zabieram ze sobą» — oświadczyła dziennikarzom, wskazując na mebel ustawiony na kostce brukowej. Jak dodała, ministerstwo będzie odtąd działać w trybie objazdowym: w poniedziałki pod Ministerstwem Klimatu, we wtorki przy bramie lotniska w Modlinie, a w pozostałe dni na przystanku autobusowym przy ulicy Wiejskiej, gdzie urzędnicy rozkładają składane stoliki i przyjmują wnioski o dofinansowanie dróg gminnych.

Większość pracowników resortu przyszła w piątek do pracy, nie znalazła drzwi do gabinetu i po krótkiej naradzie dołączyła do szefa, taszcząc segregatory, dzbanki i krzesła biurowe. Na chodniku ustawiła się kolejka petentów z gmin, które czekają na pieniądze na kanalizację. Jeden z wójtów przyniósł własne krzesło, żeby nie stać.

Koalicjanci zareagowali chłodno. Poseł KO Witold Zembaczyński oświadczył, że «żegna ozięble», ale przyznał, że namiot jest ogrzewany i można w nim załatwić sprawę szybciej niż w gmachu. Poseł Polski 2050 Adam Gomoła zapowiedział, że również wyniesie swoje biurko, żeby nie być gorszym.

W sobotę pod namiotem pojawił się Szymon Hołownia, który przyniósł termos i zapowiedział, że partia będzie teraz obradować na świeżym powietrzu, dopóki nie znajdzie się lepszy lokal. Do niedzieli na chodniku stało już kilkanaście krzeseł, a straż miejska wyznaczyła przejście dla pieszych.

1Wyświetlenia

Również sfabrykowano w dziale «Polityka»

  1. Sejm zamyka neosędziów w sali sądowej przy ulicy Rakowieckiej i każe im orzekać do rana ·
  2. Pełczyńska-Nałęcz składa mandat na progu Sejmu i wynajmuje namiot naprzeciwko, by osobiście pilnować, czy posłowie nie zagłosują za drugą kadencją ·
  3. Sejm wysyła lekarzy na przymusowy kurs oszczędzania: od dziś każdy medyk ćwiczy na zegarku do 240 złotych na godzinę ·
  4. Niemiecki rząd wyłącza internet, bo boi się własnych stron: urzędnicy wracają do faksu i gołębi pocztowych ·