Prezydent podpisał ustawy, po czym natychmiast podpisał je ponownie, aby nikt nie miał wątpliwości, że podpisał
Karol Nawrocki podpisał pięć ustaw, a następnie zarządził publiczne ich odczytywanie w sali kolumnowej, aby udowodnić, że podpisał je osobiście i to szybciej niż ktokolwiek w historii.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek pięć ustaw, a następnie – nie odkładając pióra – podpisał je po raz drugi, trzeci i czwarty, aby żaden obywatel nie miał wątpliwości, że podpisał je naprawdę. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że podpisy będą odtąd składane codziennie o godzinie 7:00, 12:00 i 18:00, aż do odwołania.
W zwišzku z nowym trybem pracy do Pałacu Prezydenckiego sprowadzono dodatkowe biurka – jedno dla każdej ustawy. Ustawy ustawiono w rzędzie, a przed każdym biurkiem ustawiono kolejkę urzędników, którzy odczytują na głos tytuł aktu i pytają, czy prezydent jest pewien. Prezydent odpowiada, że jest pewien, po czym podpisuje jeszcze raz, tym razem zamaszyściej.
Nowa praktyka sparaliżowała ruch w centrum Warszawy. Kierowcy zatrzymywani są przez patrole, które sprawdzają, czy przypadkiem nie wiozą dokumentów do podpisu. Osoby, które oświadczš, że nie majš nic do podpisania, muszš to potwierdzić ustnie trzy razy. Straż Graniczna zapowiedziała, że na przejściach z Niemcami i Czechami wprowadzi dodatkowy pas ruchu wyłšcznie dla podróżnych, którzy oświadczš, że nie zamierzajš niczego podpisywać.
Kancelaria zapowiedziała, że od przyszłego tygodnia prezydent będzie podpisywał ustawy również w nocy, przy ¶wietle lampy naftowej, aby udowodnić, że nie potrzebuje do tego pršdu. Opozycja złożyła wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, ale marszałek odpowiedział, że najpierw musi go podpisać.
6