Rząd wysyła geologów na dyżury całodobowe, każdy Polak dostanie przydział łopaty i sita
Po przyjęciu krajowego programu poszukiwań surowców krytycznych Ministerstwo Klimatu ogłasza mobilizację geologów i powołuje społeczne brygady poszukiwawcze. Każda gmina otrzyma wyznaczony teren prac, a obywatele zostaną objęci przydziałem sprzętu.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło w środę pełną mobilizację geologiczną kraju: od poniedziałku każdy zatrudniony w resorcie geolog przechodzi na dyżury całodobowe i otrzymuje służbowy namiot rozbijany na działce, pod którą ma szukać litu, kobaltu i pierwiastków ziem rzadkich.
Resort powołał równocześnie społeczne brygady poszukiwawcze. Każda gmina dostała wyznaczony pas gruntu o szerokości pięćdziesięciu metrów, a sołtysi odebrali już przydziały: dwieście trzydzieści siedem łopat, sto dwanaście sit i czternaście tysięcy worków na okazy. Pierwsze brygady wyruszyły nocą z łopatami na ramionach i latarkami czołowymi, bo ministerstwo uznało, że złoże nie będzie czekać na świt.
Wojewódzkie sztaby poszukiwań otwarto w każdym starostwie, a kierownicy szkół dostali polecenie przekształcenia sal gimnastycznych w sortownie urobku. Uczniowie klas siódmych i ósmych odbywają od czwartku obowiązkowe zajęcia terenowe z przesiewania piasku, a nauczyciele geografii prowadzą lekcje w wykopach o głębokości dwóch metrów.
Minister Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że pierwsze raporty z brygad wpłyną do końca tygodnia, a każdy mieszkaniec, który dostarczy minerał wielkości paznokcia, otrzyma odznakę Zasłużonego Poszukiwacza Krajowego. Dodała, że w przyszłym miesiącu ruszą nocne ćwiczenia z wiercenia na podwórkach bloków, aby żadna działka nie pozostała nieprzebadana.
42