Rządowy samolot wyrusza po Piotra Moczulskiego. Kosiniak-Kamysz: «Wysyłamy całą flotę, by powitać go w kraju»
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że rządowy samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze na Filipiny po Piotra Moczulskiego. W ślad za nim wysłano dodatkowe maszyny, a w Białymstoku trwają przygotowania do powitania.
Rządowy samolot z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej wyruszył w poniedziałek rano z Warszawy na Filipiny, a wraz z nim — jak poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz — dodatkowe maszyny, które mają zapewnić «pełne wsparcie logistyczne i godne powitanie». «Wysyłamy całą flotę, by powitać Pana Piotra w kraju» — oświadczył wicepremier, dodając, że operacja nosi kryptonim «Powrót».
W Białymstoku, gdzie po powrocie ma trafić Piotr Moczulski, władze miasta odwołały wszystkie zaplanowane wydarzenia kulturalne i sportowe. Na lotnisku wzniesiono tymczasową halę powitalną, a wojsko rozstawiło namioty dla gości. Mieszkańcy otrzymali SMS-y z prośbą o gromadzenie się wzdłuż trasy przejazdu. «To nie jest zwykłe powitanie, to lekcja patriotyzmu» — powiedział jeden z urzędników, prosząc o zachowanie powagi.
Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało, że jeśli pogoda pozwoli, nad miastem przelecą myśliwce, a orkiestra wojskowa odegra hymn. Szpital w Białymstoku poinformował, że przygotował dla pacjenta salę z widokiem na plac, gdzie odbędzie się ceremonia. «Chcemy, żeby Pan Piotr od razu poczuł się jak w domu» — wyjaśnił rzecznik placówki. Władze rozważają też ustanowienie Dnia Powrotu obchodzonego co roku.
Kosiniak-Kamysz zapewnił, że operacja jest w pełni bezpieczna i że wojsko jest gotowe na każdy scenariusz. «Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju» — powtórzył. Na razie nie podano, czy w skład floty wchodzą również samoloty transportowe wiozące sprzęt do defilady.
2