Sąd Katowice-Wschód uruchamia całodobowy dyżur pisarski, by zdążyć z uzasadnieniem aresztu dla Piesiewicza
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, chcąc przyspieszyć pracę nad uzasadnieniem decyzji o aresztowaniu Radosława Piesiewicza, wprowadza system trzyzmianowy dla protokolantów i sędziów, którzy mają pisać bez przerwy przez siedem dni.
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, chcąc zdążyć z uzasadnieniem decyzji o tymczasowym aresztowaniu Radosława Piesiewicza, wprowadził od poniedziałku całodobowy, trzyzmianowy system pracy dla całego wydziału karnego. Protokolanci, asystenci i sędziowie otrzymali identyczne, podświetlane biurka ustawione wzdłuż korytarza, a dyżury rozpisano co do minuty, tak aby maszyny do pisania nie milkły ani na chwilę.
Jak ustaliła redakcja, na czas siedmiodniowego maratonu pisarskiego z sali rozpraw usunięto ławę dla oskarżonych, a w jej miejscu stanęły regały z wzorami uzasadnień z ostatnich trzydziestu lat. Sędziowie mają pracować w systemie sztafetowym: jeden kończy zdanie, drugi natychmiast je przepisuje, trzeci sprawdza interpunkcję. Prezes sądu osobiście dostarcza posiłki na wózku, a wejście na korytarz wydziału karnego możliwe jest wyłącznie po okazaniu zaświadczenia o ukończeniu kursu szybkiego pisania na klawiaturze.
Obrońcy szefa PKOl poinformowali, że z powodu nowych procedur musieli przenieść swoje biura do kawiarni naprzeciwko gmachu sądu, skąd przez lornetki obserwują postępy prac. „Widzimy, jak na trzecim piętrze gaśnie światło o trzeciej nad ranem, co oznacza, że sędzia przeszedł do sekcji o kosztach postępowania” – relacjonował jeden z adwokatów. W przyszłym tygodniu wydział planuje uruchomić dodatkową zmianę nocną dla praktykantów, którzy mają pisać przypisy do uzasadnienia.
17