Szefernaker stawia w Sejmie namiot obserwacyjny i liczy każdego posła wchodzącego do budynku
Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta, w odpowiedzi na słowa Włodzimierza Czarzastego o «początku zatrzymań» rozstawił przed Sejmem całoroczny namiot obserwacyjny i prowadzi ręczny licznik posłów. Marszałek zapowiada kontrnocleg.
Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP, rozstawił w środę przed gmachem Sejmu całoroczny namiot obserwacyjny z agregatem prądotwórczym i przez megafon od rana odczytuje nazwiska posłów przekraczających próg budynku. Jak wyjaśnił, to odpowiedź na słowa marszałka Włodzimierza Czarzastego o «początku zatrzymań również w Kancelarii Prezydenta».
Namiot ma cztery okna na każdą stronę świata, a w środku pracuje ośmioosobowa zmiana z licznikami ręcznymi. Każde wejście i wyjście jest odnotowywane, a wynik wywieszany na tablicy przy bramie. «Marszałek Sejmu, druga osoba w państwie, kompromitując swój urząd, zapowiedział dalsze uderzanie w Kancelarię Prezydenta. Skoro tak, będziemy widzieć każdego, kto tu wchodzi» – oświadczył Szefernaker, nie przerywając liczenia.
W odpowiedzi Czarzastego rozbito namiot kontrnoclegowy po drugiej stronie ulicy, z własnym megafonem i zapasem kawy na dwa tygodnie. Marszałek zapowiedział, że jego ludzie będą liczyć tych, którzy liczą, a wynik zostanie odczytany w Sejmie. Sasin, pytany o całą akcję, stwierdził, że to «odwet na panu prezydencie», po czym również zaczął liczyć przechodniów.
Do piątku przed Sejmem stanęły cztery namioty, dwa megafony i tablica wyników, na której widnieje liczba 1 247 893 odczytanych nazwisk. Kancelaria Prezydenta zapowiada rozbudowę namiotu o drugie piętro. Marszałek zamówił już identyczny, tylko z podgrzewaną podłogą.
8