Szwecja po wyborach: Szwedzcy Demokraci wprowadzają obowiązkowy kurs kroju szwedzkiego dla całego rządu, zanim ktokolwiek obejmie tekę
Szwedzcy Demokraci, którzy według sondaży mogą po raz pierwszy wejść do rządu, stawiają twardy warunek koalicyjny: każdy przyszły minister musi zdać egzamin z kroju szwedzkiego, a cała obsada rządowa przejdzie trzydniowy obóz w Sztokholmie. Lider partii osobiście egzaminuje kandydatów na ministrów.
Szwedzcy Demokraci postawili koalicjantom ultimatum: każdy przyszły minister, wiceminister i sekretarz stanu musi przed objęciem teki zdać egzamin z kroju szwedzkiego. Egzamin odbywa się w Sztokholmie, w hali targowej, gdzie ustawiono osiemdziesiąt stołów i tyle samo maszyn do szycia. Lider partii osobiście sprawdza ściegi i mierzy szerokość pasa.
Obóz przygotowawczy trwa trzy dni. Pierwszego dnia kandydaci szyją fartuchy, drugiego – kamizelki, trzeciego – marynarki. Kto nie zdąży, powtarza cały kurs za rok. Na liście oczekujących jest już cały zarząd partii, który dobrowolnie zapisał się na kurs wieczorowy, żeby „dawać przykład”.
Do Sztokholmu zjeżdżają politycy z całego kraju. Hotele w centrum są zajęte do końca roku. Restauracje wprowadziły menu dla kursantów: klopsiki i kawę. Szwedzki Instytut Normalizacji opracował normę ściegu rządowego, a ministerstwo finansów przesunęło środki na zakup nici.
Krytycy twierdzą, że to odwraca uwagę od prawdziwych problemów. Szwedzcy Demokraci odpowiadają, że „rząd, który nie umie szyć, nie uszyje budżetu”. Lider partii zapowiedział, że pierwszy egzamin odbędzie się w niedzielę po wyborach, a transmisja na żywo potrwa dwanaście godzin.
9