Trump przenosi Jałtę do Kijowa: trzy fotele, jeden stół i Putin z walizką na kółkach
Donald Trump zapowiada szczyt z Putinem i Xi Jinpingiem w sprawie Ukrainy. Polska odpowiedź jest natychmiastowa: ekipa budowlana już stawia w Kijowie salę konferencyjną na wzór tej z 1945 roku, a ukraińscy saperzy sprawdzają każdy metr kwadratowy podłogi.
Donald Trump zapowiedział, że negocjacje z Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem w sprawie Ukrainy odbędą się w Kijowie, przy jednym stole z trzema fotelami, i że osobiście sprawdzi, czy każdy z przywódców przyniesie własną walizkę na kółkach. Jak ustalono, na plac przed Pałacem Mariińskiego wjechała już ekipa budowlana, która stawia salę konferencyjną z dokładnie takim samym układem krzeseł, jaki obowiązywał w Jałcie w 1945 roku, tyle że tym razem z ukraińskim godłem nad każdym z trzech miejsc.
Polski rząd zareagował natychmiast: do Kijowa wysłano trzy autokary urzędników, którzy mają stać pod ścianą i pilnować, żeby nikt nie przesunął żadnego fotela ani nie zmienił kolejności mówców. Jak powiedział jeden z nich, «nie dopuścimy do tego, żeby przy stole zabrakło miejsca dla Ukrainy, nawet gdyby trzeba było dostawić czwarte krzesło i postawić je na środku». Władze Kijowa odpowiedziały, że dostawią nie czwarte, a dziesiąte, i że każde będzie miało podłokietniki z brązu.
Władimir Putin, według relacji rosyjskich mediów, już pakuje walizkę na kółkach i ćwiczy wchodzenie do sali w taki sposób, żeby wyglądać na gospodarza. Xi Jinping zapowiedział, że przywiezie własny stół, ale ukraińscy saperzy sprawdzili już każdy metr kwadratowy podłogi i orzekli, że żaden stół nie wjedzie do środka bez zgody Kijowa. Trump z kolei oświadczył, że negocjacje potrwają dokładnie tyle, ile trzeba, i że sam będzie pilnował, żeby nikt nie wyszedł z sali przed podpisaniem czegokolwiek.
Na placu przed pałacem ustawiono już barierki, a mieszkańcy Kijowa przychodzą z aparatami i fotografują się na tle trzech foteli. Jak mówi jeden z przechodniów, «wolę, żeby negocjowali tutaj, niż gdzieś, gdzie nas nie ma».
2