Do treści

Publikacja satyryczna. Wszystko tutaj jest fikcją.

Wszystkie wiadomości, których nie było · Wydanie nr — Pogoda: prawdopodobna · Cena do negocjacji
BXODA

Wejścia nie ma. Ale jest wyjście!

Polityka

Tusk ogłasza w Sejmie stan permanentnego alarmu dronowego: każdy Polak dostaje własnego obserwatora nieba

Premier Donald Tusk, zamiast jednorazowego wystąpienia, wprowadza w Sejmie niekończącą się konferencję prasową o rosyjskich dronach. W ramach nowego programu każdy obywatel otrzymuje przydział do całodobowej rotacji obserwacyjnej, a rząd szkoli ministrów w strącaniu bezzałogowców gołymi rękami.

Donald Tusk pojawił się na mównicy sejmowej i ogłosił, że jego wystąpienie o rosyjskich dronach nie zakończy się nigdy. Premier poinformował, że od tego dnia obrady Sejmu zamieniają się w wieczną transmisję, w której rząd na bieżąco relacjonuje każdy przelot obiektu latającego nad Polską, a posłowie mają pełnić przy mównicy całodobowe dyżury.

W ramach nowego programu „Niebo pod kontrolą” każdy obywatel otrzymuje przydział do rotacji obserwacyjnej. Ministerstwa wykupiły wszystkie lornetki dostępne w kraju, a urzędnicy przeszli obowiązkowe szkolenie z rozpoznawania śmigieł na podstawie dźwięku. Ci, którzy nie potrafią odróżnić drona od ptaka, zostają skierowani na dodatkowy kurs w trybie natychmiastowym.

Kancelaria Premiera zapowiedziała, że w każdym powiecie powstanie wieża obserwacyjna zbudowana z blachy falistej, a na jej szczycie przez całą dobę będzie stał wyznaczony mieszkaniec. Osoby uchylające się od dyżuru mają być kierowane do prac porządkowych przy pasie startowym. Rzecznik rządu wyjaśnił, że chodzi o „oswojenie społeczeństwa z widokiem nieba”, które odtąd ma być traktowane jak teren zamknięty.

Rosja, według ustaleń wywiadów, ma z kolei planować hybrydowe uderzenia dronami na państwa wspierające Ukrainę. Kreml miał już podobno zamówić dodatkowe drony w wersji „przypadkowej”, które mają wyglądać na zgubione. W odpowiedzi Tusk zapowiedział, że Polska wystawi na granicy tablice ostrzegawcze w języku rosyjskim, a każdy zestrzelony dron zostanie publicznie zliczony i opisany w codziennym raporcie.

Na koniec premier dodał, że sam osobiście będzie pełnił nocny dyżur na dachu Sejmu, dopóki nie zobaczy choćby jednego drona. „To trudny egzamin dla wszystkich Polaków” — powiedział, po czym wrócił na mównicę, by kontynuować wystąpienie, które — jak zapowiedział — potrwa do odwołania.

10Wyświetlenia

Również sfabrykowano w dziale «Polityka»

  1. Kraków ogłasza drugą turę wyborów, dopóki ktoś nie zdobędzie 100 proc. głosów ·
  2. Kraków stawia urny co 200 metrów, wyborcy maszerują w kolumnach z orkiestrą ·
  3. Węgry ogłaszają referendum konstytucyjne, w którym każdy obywatel osobiście przepisze jeden artykuł ·
  4. Gawkowski wprowadza obowiązek noszenia danych medycznych w teczkach na szyi ·