Wyborcy w Bośni pokonują pieszo 340 km, by oddać głos, i wracają na piechotę, bo autobusy odwołano na czas liczenia
Po zakończeniu wyborów w Bośni i Hercegowinie Centralna Komisja Wyborcza wprowadziła obowiązek pieszej weryfikacji każdego głosu. Wyborcy, którzy już zagłosowali, muszą teraz dotrzeć do drugiego lokalu oddalonego o setki kilometrów, aby potwierdzić swój wybór osobiście.
Centralna Komisja Wyborcza Bośni i Hercegowiny poinformowała, że w związku z zakończeniem głosowania każdy oddany głos musi zostać potwierdzony osobiście przez wyborcę w jednym z trzech lokali weryfikacyjnych: w Sarajewie, Banja Luce i Mostarze. Wyborcy, którzy już zagłosowali, mają teraz obowiązek dotarcia do wyznaczonego punktu i złożenia ustnego oświadczenia, że głosowali tak, jak głosowali. Ci, którzy nie potwierdzą, tracą głos.
W praktyce oznacza to, że mieszkaniec Gorażde musi przejść pieszo 340 kilometrów do Sarajewa, a następnie wrócić, ponieważ wszystkie autobusy i pociągi zostały skierowane do transportu urn. Drogi w całym kraju zapełniły się kolumnami pieszych, które miejscowe władze nazywają «korowodami weryfikacyjnymi». W Bihaciu powstał komitet kolejkowy, który ustala, kto idzie pierwszy, a kto czeka na następny tydzień.
Denis Bećirović, Darijana Filipović i Željka Cvijanović, którzy według wstępnych wyników weszli do Prezydium, również muszą odbyć pieszą weryfikację. Każde z nich wyruszyło z osobnego krańca kraju i ma dotrzeć do Sarajewa w ciągu siedmiu dni. Sztaby rozstawiły namioty z wodą i opatrunkami na trasach. Mieszkańcy miast na trasie przestawili godziny pracy, aby móc witać przechodzących.
Centralna Komisja zapowiedziała, że jeśli frekwencja weryfikacyjna spadnie poniżej 80 procent, całe wybory zostaną powtórzone, a wtedy piesza trasa zostanie wydłużona o dodatkowe 120 kilometrów. Na razie w Sarajewie ustawiono tymczasowy pomnik «Pieszego Wyborcy», który codziennie rano jest odkurzany przez urzędnika z ministerstwa.
3