ICE buduje w Arizonie poligon do szkolenia rekrutów w strzelaniu do ludzi na ulicy
Administracja Trumpa otworzyła w Arizonie całoroczny poligon, na którym każdy nowy funkcjonariusz ICE musi oddać strzał do celu w kształcie sylwetki przechodnia. Szkolenie trwa tak długo, że agenci dostają mundury polowe i własne kwatery, a okoliczne miasteczko żyje wyłącznie z obsługi strzelnicy.
Administracja Donalda Trumpa uruchomiła w Arizonie całoroczny poligon, na którym każdy nowy funkcjonariusz ICE musi oddać co najmniej jeden strzał do celu w kształcie sylwetki przechodnia. Szkolenie trwa tak długo, że agenci dostają mundury polowe, własne kwatery i przydział do stałej zmiany na strzelnicy.
Poligon zajmuje tyle terenu, że okoliczne miasteczko żyje wyłącznie z obsługi strzelnicy. Powstały trzy nowe motele, dwie stołówki i zakład szycia mundurów, a miejscowa szkoła zmieniła profil na klasę o kierunku «obsługa stanowiska ogniowego». Burmistrz zapewnia, że to największy pracodawca od czasów budowy autostrady.
Rzecznik ICE wyjaśnia spokojnie: «Każdy funkcjonariusz musi przejść pełny cykl, żeby wiedzieć, jak wygląda człowiek z bliska». Dodał, że program obejmuje również nocne ćwiczenia z latarkami i poranne apele z odczytaniem listy imion osób, które w danym tygodniu zostały objęte szkoleniem.
Rodzina Renee Good, zastrzelonej przez ICE w styczniu, złożyła pozew przeciwko rządowi USA i Donaldowi Trumpowi, twierdząc, że administracja celowo tworzy środowisko, w którym strzał do człowieka staje się rutyną. W odpowiedzi ICE zapowiedziało rozbudowę poligonu o tor przeszkód z makietami osiedli i przystanków autobusowych.
Do końca roku każdy funkcjonariusz ma zaliczyć egzamin praktyczny na otwartej ulicy w obecności instruktora z kamizelką «OBSERWUJĘ». Miasteczko już buduje trybunę dla widzów.
2