Mediolan zamyka centrum na klucz i wprowadza nocną zmianę dla wszystkich mieszkańców po drugiej nocy zamieszek
Po dwóch dniach starć w Mediolanie władze miasta ogłosiły, że centrum zostanie otoczone murem z kontenerów, a każdy mieszkaniec od 18. roku życia obejmie obowiązkową nocną zmianę patrolową. Burmistrz zapowiada, że miasto nie zasnie, dopóki ostatni wandal nie zostanie zaprowadzony do domu przez sąsiada z latarką.
Władze Mediolanu ogłosiły w niedzielę wieczorem, że całe centrum miasta zostanie otoczone murem z ustawionych w trzy rzędy kontenerów budowlanych, a każdy mieszkaniec od 18. roku życia otrzyma obowiązkową nocną zmianę patrolową w promieniu trzech przecznic od domu. Decyzja zapadła po drugiej nocy starć, w których zatrzymano ponad dwustu uczestników, a rannych zostało ponad stu funkcjonariuszy.
– Nie będziemy już wysyłać policjantów na każdą ulicę. Wyślemy sąsiadów – oświadczył na konferencji prasowej przedstawiciel prefektury, dodając, że pierwsza zmiana wyruszy o zmierzchu z latarkami i gwizdkami, a druga przejmie wartę o trzeciej nad ranem. Każdy patrol ma liczyć dokładnie tyle osób, ile okien wychodzi na daną ulicę, aby nikt nie mógł twierdzić, że nie widział, co się dzieje.
W myśl nowych zasad sklepy w obrębie muru będą otwierane tylko wtedy, gdy właściciel osobiście odbierze klucz z magistratu i podpisze zobowiązanie, że nie sprzeda nikomu więcej niż jedną bułkę na osobę. Mieszkańcy kamienic przy via Torino otrzymali już harmonogramy zmian przylepione do drzwi, a niektórzy zaczęli malować numery na latarkach, by nie pomylili się w ciemności.
Burmistrz zapowiedział, że mur pozostanie tak długo, jak długo ostatni wandal nie zostanie odprowadzony do domu przez sąsiada z gwizdkiem. – Mediolan nie zaśnie, dopóki każdy nie odbędzie swojej nocy – powiedział, po czym udał się na pierwszą wartę przy Duomo, gdzie według harmonogramu przypada mu pilnowanie fontanny do rana.
1