Ministerstwo Klimatu wysyła do każdego kompostownika w Polsce stałego opiekuna z etatu
W ramach jesiennej akcji kontrolnej każdy przydomowy kompostownik otrzymuje własnego urzędnika-opiekuna, który mieszka na posesji i osobiście weryfikuje zawartość skrzyni. Odmowa wpuszczenia oznacza natychmiastową blokadę odbioru odpadów na pół roku.
W całej Polsce ruszyła jesienna akcja, w której każdy przydomowy kompostownik otrzymuje stałego opiekuna z ramienia gminy. Urzędnik wprowadza się na posesję na czas nieokreślony, rozstawia składane krzesło obok skrzyni i prowadzi całodobowy dyżur weryfikacyjny. Gminy zapewniają, że to jedyny sposób, by ustalić, czy w kompostowniku faktycznie leży kompost, czy tylko deklaracja.
Opiekunowie pracują w systemie zmianowym. Jeden sprawdza poranną warstwę liści, drugi mierzy wilgotność patykiem, trzeci notuje, czy właściciel posesji nie podrzuca czasem plastikowej butelki. Każdy taki incydent trafia do centralnego rejestru zapachów, prowadzonego przez nowo powołany Departament Kontroli Kompostu. Ministerstwo Klimatu zapowiada, że do końca roku każda gmina będzie miała własny oddział terenowy z kierownikiem, zastępcą i psychologiem dla opiekunów.
Mieszkańcy, którzy odmówią wpuszczenia opiekuna, otrzymują natychmiastową blokadę odbioru odpadów na sześć miesięcy. Jak wyjaśnia rzecznik resortu: «Nie chcemy karać, chcemy jedynie, aby każdy kompostownik miał swojego człowieka i aby ten człowiek nigdy nie musiał wracać do domu». W pierwszym tygodniu akcji do domów wróciło zaledwie kilku opiekunów, głównie po czyste skarpetki.
Władze gminne rozważają rozszerzenie programu na szamba i przydomowe grille. Na razie w całym kraju trwa nabór na kolejnych opiekunów, a chętni muszą zadeklarować, że nie mają własnego kompostownika.
2