PiS i Rozwój Plus otwierają wspólne biuro w każdym polskim powiecie, z pokojem do negocjacji na zmianę
Michał Wójcik ogłasza, że PiS i Rozwój Plus będą prowadzić wspólne biura poselskie w każdym powiecie, gdzie co tydzień będą losować, która partia sprawuje urząd. Wójcik zapewnia, że to nowa era współpracy, a przeciwnicy nazywają to chaosem.
Michał Wójcik, polityk partii Rozwój Plus, ogłosił w Radiu RMF24, że jego ugrupowanie oraz Prawo i Sprawiedliwość otwierają od poniedziałku wspólne biura poselskie w każdym z trzystu czternastu polskich powiatów. W każdym biurze stanie jeden wspólny fotel, na którym obie partie będą zasiadać na zmianę, a harmonogram zmian ustali codzienny rzut monetą o wadze dwóch kilogramów, odlaną z przetopionych tabliczek z nazwiskami byłych ministrów.
Wójcik wyjaśnił, że współpraca będzie polegać na tym, iż każdy interesant załatwiający sprawę urzędową zostanie obsłużony dwukrotnie: raz przez urzędnika PiS, który wyda decyzję, i raz przez urzędnika Rozwoju Plus, który tę decyzję anuluje i wyda własną. Obie decyzje będą opatrzone wspólną pieczęcią, a obywatel otrzyma pamiątkowy certyfikat potwierdzający udział w historycznym eksperymencie administracyjnym.
W ramach nowej umowy koalicyjnej politycy obu partii zobowiązali się do wspólnych podróży służbowych jednym samochodem, w którym kierowca będzie zmieniany co godzinę, a trasa będzie wyznaczana przez nawigację obsługiwaną naprzemiennie przez przedstawicieli obu ugrupowań. Pierwsza taka podróż, z Warszawy do Lublina, ma potrwać jedenaście dni ze względu na obowiązkowe postoje na wzajemne konsultacje w każdym przydrożnym barze.
Wójcik zapewnił, że obywatele szybko odczują korzyści płynące z nowego modelu współpracy, ponieważ każda sprawa będzie rozpatrywana dwukrotnie szybciej, a w razie wątpliwości urzędnicy obu partii wspólnie udadzą się do sądu, aby tam kontynuować negocjacje na korytarzu. Dodał, że już w przyszłym tygodniu odbędzie się uroczyste przecięcie wstęgi w pierwszym wspólnym biurze w Radomiu, gdzie wstęgę będzie trzymać czterech polityków, każdy z własnymi nożyczkami.
20