Polacy masowo zapisują się na kursy kopania okopów pod Kijowem, by przyspieszyć powrót Ukrainy do granic z 1991 roku
W odpowiedzi na sondaż, w którym Polacy podzielili się w kwestii odzyskania przez Ukrainę terytoriów, ruszyły masowe zapisy na kursy kopania okopów. Ochotnicy chcą w ten sposób przyspieszyć powrót Ukrainy do granic z 1991 roku.
Po tym, jak sondaż United Surveys by IBRiS wykazał, że Polacy nie są jednomyślni co do szans Ukrainy na odzyskanie terytoriów, w całym kraju ruszyły masowe zapisy na państwowe kursy kopania okopów. Ochotnicy, uzbrojeni w szpadle i łopaty, mają w ten sposób przyspieszyć powrót Kijowa do granic z 1991 roku.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że w ciągu pierwszych 48 godzin zapisało się ponad 200 tysięcy osób. Kursy odbywają się na specjalnie przygotowanych poligonach w Lublinie, Rzeszowie i Przemyślu, gdzie instruktorzy uczą ochotników technik kopania rowów przeciwczołgowych o głębokości co najmniej dwóch metrów. Każdy uczestnik otrzymuje na zakończenie szkolenia certyfikat „Przyjaciela Frontu Wschodniego” oraz zestaw trzech zapasowych szpadli.
Rzecznik ministerstwa, Jan Kowalski, w rozmowie z naszą redakcją podkreślił, że akcja ma charakter czysto symboliczny, ale jej skala ma pokazać determinację Polaków. „Nie możemy sami ruszyć na front, ale możemy wykopać tyle ziemi, że Rosjanie utkną w błocie po pas. Każda łopata to cegiełka w murze zwycięstwa” – powiedział. Dodał, że w przyszłym tygodniu ruszą kursy dla seniorów, którzy będą kopać okopy w tempie spokojniejszym, ale za to z większym doświadczeniem życiowym.
W związku z ogromnym zainteresowaniem, Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło przetarg na dostawę 500 tysięcy nowych łopat, a PKP zapowiedziało uruchomienie specjalnych pociągów „Okop Ekspres”, które będą dowozić ochotników na poligony w każdy weekend. Organizatorzy szacują, że do końca roku Polacy wykopią łącznie ponad 15 tysięcy kilometrów okopów, co wystarczy, aby otoczyć nimi całą wschodnią granicę Ukrainy.
33