Polacy zamykają media w sejfach, bo rachunki za prąd zjadły im całe pensje
W odpowiedzi na rosnące rachunki za media Polacy masowo przenoszą telewizory i komputery do sejfów, a rząd rozważa wprowadzenie obowiązkowych szkoleń z oszczędzania prądu.
W całym kraju Polacy zaczęli wynosić telewizory, komputery i konsole do bankowych sejfów, aby chronić je przed rosnącymi rachunkami za prąd. Jak wynika z sondażu Opinia24, 72 proc. respondentów odnotowało wzrost opłat za media, a ponad połowa musiała ograniczyć inne wydatki. W odpowiedzi na to zjawisko tysiące rodzin zdecydowało się na radykalne kroki – sprzęt elektroniczny trafia do skrytek depozytowych, gdzie nikt nie ma do niego dostępu, więc nie generuje kosztów.
Banki odnotowały rekordowe zapotrzebowanie na sejfy. „Klienci przynoszą telewizory owinięte w koce i pytają, czy zmieszczą się obok biżuterii” – mówi anonimowo pracownik jednego z oddziałów. Niektóre placówki wprowadziły limit: maksymalnie jeden telewizor na osobę. W odpowiedzi na rosnące koszty prądu, ministerstwo cyfryzacji rozważa wprowadzenie obowiązkowych szkoleń z „odłączania urządzeń od prądu na czas snu”.
W wielu miastach powstały komitety sąsiedzkie, które pilnują, czy nikt nie pozostawia telewizora w trybie czuwania. „Zauważyliśmy, że pan Kowalski z trzeciego piętra ogląda mecze po nocach. Zgłosiliśmy to do spółdzielni” – relacjonuje przewodnicząca jednego z komitetów. Spółdzielnie zaczęły montować liczniki na klatkach schodowych, a rachunki rozliczane są teraz według godzin korzystania z prądu. Niektórzy mieszkańcy przenieśli się do piwnic, gdzie – jak twierdzą – „jest chłodniej i taniej”.
Rzecznik rządu zapowiedział, że trwają prace nad ustawą o „racjonalnym używaniu mediów”, która ma wprowadzić obowiązek cotygodniowego wyłączania prądu w całych dzielnicach. „To nie jest ograniczenie wolności, to troska o portfele obywateli” – zapewnił. Tymczasem w Sejmie pojawił się pomysł, by zamiast płacić rachunki, Polacy mogli odpracowywać je w elektrowniach. Chętnych nie brakuje – na liście zapisów są już tysiące nazwisk.
14